14 lis 2015

Ibra. Chłopak, który odnalazł własną drogę - Yvette Żółtowska– Darska

Tytuł: "Ibra. Chłopak, który odnalazł własną drogę".
Autor: Yvette Żółtowska– Darska
Wydawnictwo: Egmont
Liczba stron: 192
Premiera: 04.11.2015

Sądzicie, że tylko faceci mogą interesować się piłką nożną? :)


Mam zaszczyt przedstawić kolejną biografię autorstwa Yvette Żółtowskiej-Darskiej pt.: „Ibra – chłopak, który odnalazł własną drogę”. Jest to książka opisująca życie znanego wszystkim (nawet niekoniecznie miłośnikom futbolu) szwedzkiego piłkarza Zlatana Ibrahimovica. Jak zawsze zaczyna się ona wstępem opisującym dzieciństwo, a potem kolejne lata życia piłkarza. Zlatan podobnie jak wielu innych, znanych dziś piłkarzy nie miał łatwego dzieciństwa. Jego rodzice byli imigrantami. Ojciec pochodził z Bośni, a matka z Chorwacji. Oprócz niego mieli jeszcze czwórkę dzieci. Szybko się rozstali, a Zlatan zamieszkał z matką. Aby utrzymywać dzieci musiała pracować na dwie zmiany, biła swoje dzieci, wybuchała gniewem. Na osiedlu mały Zlatan był wyzywany od Cyganów, ciągle chodził głodny. Gdy ukradziono mu rower, sam również zaczął kraść. Miał bardzo wybuchowy charakter, przez co nie mógł grać w małym klubie z innymi dziećmi, w szkole wdawał się w bójki. Po pewnym czasie przeniósł się do ojca. Tam również nie zaznał spokoju. Jego ojciec był alkoholikiem, lodówka ciągle była pusta. Z samotności Zlatan mówił do lustra. Jego pierwszym poważniejszym klubem było Malmo FF. Tam również jego wybuchowy charakter dawał o sobie znać. Nie pasował do bogatych dzieci, chciał się wybić, popisywać. Nie wychodziło mu to. Później przeniósł się do Ajaxu Amsterdam. Kibice go wygwizdywali, trenerzy krytykowali, lecz widzieli w nim wielki talent. 


Historia Ibry różni się od historii Messiego, czy Ronaldo. Co prawda każdy zaczynał w biedzie, lecz przez wiele lat Zlatan nie mógł zabłysnąć. W rodzinie było ciężko, na boisku także. Nie strzelał „worka” goli jak Messi, lecz jak już trafił, robił to w fenomenalny sposób (bramki piętą, z woleja, z przewrotki). Szybko zrozumiał, że buntowniczy charakter i szpanerskie gadżety nie utorują mu drogi na szczyt. Życie rzucało mu wiele razy kłody pod nogi, lecz nie poddał się. Sam stwierdził, że piłka nożna uratowała mu życie: „Gdyby nie ona pewnie byłbym dziś kryminalistą”. Po Ajaxie przyszedł czas na Juventus, Inter, Barcelonę, aż w końcu na francuskie PSG, w którym gra do dziś. 

Do tego doszły występy w reprezentacji Szwecji. Do dziś ma dobre relacje z rodziną, poznał wielu utalentowanych trenerów, ma na swoim koncie wiele sukcesów. Zapracował na nie swoją ciężką pracą. Wspiera również różne kampanie, walczy z głodem w najbiedniejszych krajach świata. Naprawdę warto przeczytać tę pozycję. Różni się ona od historii Messiego, czy CR7. Książka opatrzona jest licznymi komentarzami, kolorowymi ilustracjami. Całość czyta się szybko i sprawnie. Jedynym minusem było skrócenie zakończenie (mianowicie gry w PSG). Autorka tłumaczyła to grubością książki. Nie podobało mi się również zapożyczanie cytatów z innej biografii pt. „Ja, IBRA”, która ukazała się na polskim rynku. Poprzednie biografie nie zawierały takich rzeczy. Jednak nie przeszkadzało to jakoś szczególnie w lekturze. Mam nadzieję, że seria będzie kontynuowana. Jeśli tak, to ciekawe o kim przeczytamy następnym razem? :)

Plusy:

- liczne, kolorowe ilustracje,
- wiele ciekawostek,
- łatwość przekazu
Minusy:
- skrócone zakończenie,
- dużo cytatów z innej biografii
Ocena: 4/5.

Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję wydawnictwu Egmont
Opinia opublikowana również na portalu lubimyczytać.pl KLIKNIJ

3 komentarze:

  1. ja i sport, to się nie łączy, ale cenię naprawde dobre biografie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zupełnie się nie znam na piłce nożnej...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wizytę na moim blogu. Zostaw komentarz, a chętnie Cię odwiedzę :-)