21 lis 2015

"Krój, gotuj, wow" - Srebrna łyżka wydanie zbiorowe.

Tytuł: "Krój, gotuj, wow".
Tłumaczenie: Maria Brzozowska
Liczba stron: 104
Wydawnictwo: Insignis
Data premiery: 23.09.2015

Na gotowanie nie mam sporo czasu, ale jak to się mówi - schabowego zrobię i jajecznicy nie przypalę ;)
Muszę przyznać, że gdy sama zaczęłam eksperymentować z przyrządzaniem jedzenia - to aż się wzdrygam na to, bym mogła zastąpić je jakimiś chemicznymi zupkami chińskimi, brrr... To "swoje" jest po prostu zdrowsze, smaczniejsze. Lepsze. Oczywiście, że dania w restauracji też mają swój urok, ale niektórzy lubią po pracy się odstresować i przyrządzić coś pysznego.

Kiedy dostałam propozycję, by poddać recenzji książkę kucharską w formie - uwaga: komiksu, pomyślałam sobie: "czemu nie?".
U mnie w domu wklejanie ciekawych pomysłów do jakiś przepiśników, zbieranie książeczek kucharskich czy pieczenie ciast - było i jest czymś normalnym i lubianym. A nic tak chyba nie zachwyca podniebienia, jak dobrze i smacznie przyrządzone danie.☺

Powyższa książka kucharska składa się ze wstępu, z którego dowiemy się jakie akcesoria oraz techniki stosować w kuchni oraz jak dobrać odpowiednie składniki. Później mamy aż 50 oryginalnych przepisów, zarówno klasycznych, pochodzących z istnej biblii kuchni włoskiej Srebrna łyżka (Il cucchiaio d'argento). Na końcu zobaczymy też co znaczą takie hasła jak np. blanszowanie etc.

Książka podzielona jest na rozdziały np. przystawki, desery - co jest dużym plusem. Jednak najważniejsze i najfajniejsze w tym wszystkim jest to, że forma komiksu ułatwia nam przyrządzenie takiej potrawy jak np. pyszna lasagne czy pizza ♥

Zapomniałabym! Jak sam opis mówi: "Proste przystawki takie jak słodko-kwaśna caponata, klasyczne dania główne, na przykład kurczak cacciatore, i apetyczne desery jak malinowe semifreddo z powodzeniem uda się przygotować każdemu" - mamy w tej książce do czynienia z potrawami kuchni włoskiej. Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam się takimi zajadać, a kiedy zobaczyłam przepis na pizzę - to zaraz ją zrobiłam. Wyszła sto razy lepsza (i zdrowsza!), niż jakaś mrożona...
Sądzę, że taka książka-komiks o gotowaniu będzie fajnym prezentem, a może da inspiracje do przyrządzenia jakiś dań? Pamiętajcie, bo to szczera prawda: "przez żołądek do serca" ;)

Moja ocena: 5/5.

Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję wydawnictwu Insignis.
Opinia opublikowana również na lubimyczytać.pl KLIKNIJ

4 komentarze:

  1. Jako inspiracja, na pewno. Może nawet udałoby mi się coś dobrego ugotować.

    OdpowiedzUsuń
  2. książka doskonała dla posiadaczy dwóch lewych rąk :) Kupię siostrze na gwiazdkę :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wizytę na moim blogu. Zostaw komentarz, a chętnie Cię odwiedzę :-)