Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Metro 2035. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Metro 2035. Pokaż wszystkie posty

16 lip 2020

"Piter. Bitwa bliźniaków" - Szymun Wroczek METRO 2035

Tytuł: "Piter. Bitwa bliźniaków".
Autor: Szymun Wroczek
Liczba stron: 356
Wydawnictwo: Insignis
Seria: Metro 2035

„Metro 2035: Piter – Wojna Bliźniaków” to najnowsza powieść Szymuna Wroczka ze stajni Uniwersum Metro 2035. Książka ta mimo niewielkiej grubości wciągnęła mnie na całego. Po długiej przerwie od post-apokaliptycznego świata dzięki wydawnictwu Insignis znowu było mi dane śledzić losy skinheada Ubera i utonąć w dusznych tunelach metra.

Fabuła zaczyna się od wypadu naszego bohatera wraz z kompanami na powierzchnię, gdzie ich celem była eskorta karawany. Oczywiście nie wszystko idzie po myśli i Uber odłącza się od swoich kamratów i tylko cudem unika śmierci spod szczęk zmutowanych psów.

Zrządzenie losu sprawia, że z pomocą młodego chłopaka imieniem Jura trafia na obcą i tajemniczą stację Obwodny Kanał. Nasz wyróżniający się i wygadany bohater szybko zwraca na siebie uwagę mieszkańców oraz okolicznej władzy. Cała stacja zaś ukrywa pewną tajemnicę, która przykuwa uwagę skinheada. Okazuje się, że mieszkańców dręczy tajemniczy i przerażający smok. Nikt nie chce puścić pary z ust, ale dzięki przekonującym i siłowym argumentom z czasem udaje się powoli wszystko ułożyć w całość.

Oczywiście główna postać nie brnęłaby w mroczną tajemnicę podejrzanego miejsca, gdyby nie pewna osobista obietnica złożona małej dziewczynce imieniem Mika… I tak z rozdziału na rozdział akcja nabiera tempa, a zabawa Ubera w detektywa powoli zamienia się w sprawę osobistą wymagającą zemsty. Bowiem mieszkańcy mają swoje za uszami, każda postać budzi pewien niepokój, a niektórym należy się porządne lanie, w czym nasz bohater jest najlepszy. Książka ta napisana jest dobrym językiem, niewyparzona gęba Ubera wywołuje wiele razy uśmiech na twarzy.

Rozdziały są krótkie i rzeczowe. Nie ma przydługich dialogów ani niepotrzebnych zapychaczy. Wszystko dzieje się bardzo dynamicznie i nie pozwala się nudzić. Autor udowodnił, że nie trzeba grubego tomu, by się dobrze bawić, a zarazem poczuć dobry klimat Metra. Zarówno fani powierzchni bądź bardziej klaustrofobicznych tuneli (należę do drugiej grupy) znajdą tu coś dla siebie. Plusem jest również dużo ciekawych, wyróżniających się postaci. Warto sięgnąć po tę pozycję, nawet nie znając poprzednich części Pitera.

Moja ocena: 5/5
Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Insignis
Opinia opublikowana również na portalu lubimyczytać.pl KLIK, na empik.com TU, na nieprzeczytane.pl KLIK.

7 cze 2019

"Riese" - Robert J. Szmidt Uniwersum Metro 2035

Tytuł: "Riese"
Autor: Robert J. Szmidt
Liczba stron: 442
Cykl: Uniwersum Metro 2035, tom 3
Wydawnictwo: Insignis

Riese to trzecia część trylogii przygód Nauczyciela i pyskatej Iskry. Tytułowe Riese to podziemny kompleks znajdujący się na terenie Nowej Polski, czyli dzisiejszego Wrocławia i dowodzony jest przez Pułkownika – mistrza manipulacji i gierek słownych. 

Poprzednia część zakończyła się załadowaniem kilkunastu okaleczonych niewolników, w tym naszych bohaterów do pociągu pancernego, który wyruszył do Riese. Wyjazd ten miał na celu zmienić los i życie tychże osób, przeniesienie ich do niewyobrażalnie ekskluzywnych jak na metro warunków w zamian za ciężką pracę i bezwzględne posłuszeństwo. 

Całość to oczywiście propaganda, a niewidomi zwani „skopcami”, którzy zostali oślepieni i pozbawieni strun głosowych mieli służyć swoim nowym panom do końca swych krótkich dni. Oczywiście Nauczyciel nie wierzy w żadne słodkie słowo, jego jedynym celem jest pokonanie wroga i zniszczenie go. Czarny Skorpion vel Nauczyciel, poprzysiągł zemstę  i śmierć wszystkim, którzy odebrali mu tak wiele, a teraz rządzą i bronią tego raju w środku samego piekła. 

Zadanie nie należy do łatwych, bowiem wróg ma ogromną przewagę, jednak siła i determinacja potrafią działać cuda. Pozycja ta nie jest typową postapokaliptyczną powieścią z serii UM, do których jesteśmy przyzwyczajeni. Autor wplata tu wiele wątków, często politycznych, a także wojskowych. W wielu rozdziałach toczą się długie rozmowy, które budują napięcie, lecz nie oddają w pełni klimatu metra. Potworów jest jak na lekarstwo, liczba bohaterów też nie jest duża, jednak każdą postać śledzi się z zainteresowaniem. Remer (czyli Nauczyciel) nadal sprawnie walczy i używa zdrowego rozsądku, teksty Iskry nadal wywołują uśmiech na twarzy, więc duet „dziadzia-dzidzia” świetnie się uzupełnia. Dużą zaletą książek Szmidta jest sam język pisania. Dialogi są cięte i do bólu szczere, a autor bardzo dobrze prowadzi akcję. Rozdziałów jest sporo, dużo się wyjaśnia. Dla fanów Szmidta i bohaterów trylogii pozycja obowiązkowa.


Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Insignis
Opinia opublikowana również na portalu lubimyczytać.pl KLIK, na empik.com TUTAJ, oraz na livro.pl KLIK! i czytam.pl KLIKNIJ.

******
ZAPRASZAM NA MÓJ INSTAGRAM☺

21 maj 2019

Premiera „Riese” Szmidta – wielkie otwarcie polskiego rozdziału w Uniwersum Metro 2035💥

Cześć,

15 maja to data, na którą czekało wielu fanów serii stworzonej przez Dmitrija Glukhovsky’ego. „Riese” otwiera polski rozdział w nowym, ambitnym projekcie Uniwersum Metro 2035, gałęzi kultowej już serii Uniwersum Metro 2033.

Riese to jeden z najbardziej pasjonujących  sekretów II wojny światowej. Była to utrzymywana w ścisłej tajemnicy budowa największego podziemnego miasta świata, która obrosła mrowiem mniej lub bardziej wiarygodnych, choć zawsze niesamowitych legend, z których kilka posłużyło Robertowi J. Szmidtowi do stworzenia własnej wizji.

W „Riese” autor przedstawia bezgranicznie okrutny świat po apokalipsie, w którym dawne zasady należą do przeszłości – lecz jest też światełko w tunelu i pojawia się związana z nim nadzieja. Czy człowiek, który stoczył się do poziomu egzystencji bezrozumnych bestii, zdoła tę nadzieję wykorzystać? Czy szansa na przetrwanie okaże się silniejsza od zaślepienia, nienawiści i pragnienia zemsty? Odpowiedź już na Was czeka :)

Zamów książkę w najlepszej cenie już dzisiaj:
Empik: KLIK; Świat Książki:KLIKNIJ

W najbliższym czasie fani uniwersum będą mieli znakomite okazje do spotkania się ze światem wykreowanym przez Dmitrija Glukhovsky’ego. Między 20 a 26 maja odbędzie się organizowany przez Empik międzynarodowy festiwal literacki Apostrof (https://www.empik.com/apostrof )
– a jednym z jego gości będzie Robert J. Szmidt.

Autor „Riesie” spotka się z czytelnikami w Gdańsku (21 maja), w Poznaniu (22 maja), Katowicach (23 maja) oraz w Krakowie (24 maja).

Kolejnym punktem obowiązkowym stanie się V edycja Warsaw Comic Con (31 maja–2 czerwca) – fantastyczne święto fanów filmów, komiksów, seriali, gier, słowem: szeroko pojętej popkultury (https://warsawcomiccon.pl/pl/).

Fanów Uniwersum Metro 2033 czeka sporo atrakcji. Na początek czas na crème de la crème – gościem specjalnym będzie sam Dmitrij Glukhovsky. Nie zabraknie również Roberta J. Szmidta i Pawła Majki, autorów polskich powieści z serii. Organizatorzy zapraszają do strefy gry (dziesięć stanowisk z grą „Metro Exodus” w klimatycznej aranżacji), strefy spotkań (miejsca do uzyskania wymarzonego autografu) oraz wyjątkowej strefy Metro, czyli niesamowicie zaaranżowanej przestrzeni z wyjściem z metra, wagonem i obozem stalkerów.


W strefie Metro będą odbywać się prelekcje i panele, spotkania autorskie i konkursy. Drodzy fani świata stworzonego przez Dmitrija Glukhovsky’ego – bez wątpienia wydarzeń najbliższych tygodni nie można przegapić!

 Mój IG, zapraszam♥
Mój IG♥

Jesteście zainteresowani? :)
Pozdrawiam.

7 maj 2019

💣Uniwersum Metro 2035 tym razem w Górach Sowich💣

Cześć,

Fani międzynarodowej rewolucji zapoczątkowanej przez Dmitrija Glukhovsky’ego mogą już szykować się na 15 maja. Uwaga: Nadchodzi „Riese”! Będzie to nowa powieść Roberta J. Szmidta, a zarazem pierwszy tytuł polskiego autora wydany w ramach serii Uniwersum Metro 2035.

„Riese” otwiera polski rozdział w ambitnym projekcie Uniwersum Metro 2035, gałęzi Uniwersum Metro 2033, do której należą „Otchłań” oraz „Wieża”, wcześniejsze powieści Roberta J. Szmidta, tworzące wraz z najnowszą książką niezwykłą trylogię. Bo „Riese” to też spotkanie ze starymi znajomymi, takimi jak Nauczyciel, ostatni z Pamiętających, którym dane było urodzić się przed wojną i „pamiętać” świat sprzed zagłady, czy Iskra, która usłyszy od niego: „Przed atakiem Riese było dla nas (…) taką samą legendą jak Otchłań dla mieszkańców Wolnych. Zwykłym miejskim mitem obudowanym masą niesprawdzonych pogłosek i sensacyjnych, ocierających się o absurd plotek”.

Bohaterowie trafiają właśnie tam, do podziemnego kompleksu w Górach Sowich, i szybko okazuje się, że w Riese kryje się znacznie więcej sekretów, niż ktokolwiek mógłby przypuszczać...
Warto przypomnieć, że seria Uniwersum Metro 2035 – choć ściśle związana z Uniwersum Metro 2033 – to już inna, nowa rzeczywistość. Nie ogranicza jej ani rok 2033 w umiejscowieniu akcji, ani nie zamyka bohaterów w niewielkim fragmencie świata po Apokalipsie. 

Dmitrij Glukhovsky pisze o swoim projekcie, że o ile Uniwersum Metro 2033 to seria „o życiu na gruzach i osuwaniu się w ciemną otchłań, z której człowiek już nigdy się nie wydostanie”, to „w Uniwersum Metro 2035 każda książka stanie się (…) fragmentem, z których wspólnie ułożymy ogromną mozaikę, epickie płótno opowiadające o ostatniej próbie ludzkości, by uratować się i zmartwychwstać”.

Zamów „Uniwersum 2035. Riese” w przedsprzedaży w najlepszej cenie!
Empik: KLIK Świat Książki: KLIK!!

Czekacie na RIESE?
Pozdrawiam♥

10 maj 2018

"Piter. Wojna" - Szymun Wroczek METRO 2035

Tytuł: ""Piter. Wojna".
Autor: Szymun Wroczek
Liczba stron: 600
Wydawnictwo: Insignis

Właśnie ukazała się nowa powieść Szymuna Wroczka pt.: ”Piter: Wojna”. Co ciekawe, książka otwiera nowy cykl Uniwersum Metro 2035. Pierwszej części z 2010 roku już prawie nie pamiętam, ta część to kontynuacja. Do ręki dostajemy solidną, grubą na 600 stron opowieść o pyskatym, bezczelnym skinheadzie o przezwisku Uber. 

Śledzimy losy wojny Imperium Wegan z mieszkańcami Wielkiego Metra. Całość jest napisana bardzo przemyślanie. Przez całą opowieść krótkie rozdziały przeplatane są losami poszczególnych bohaterów, by połączyć je później w całość. W czasie rozwijania się akcji, grupa Ubera „powiększa się” mając wspólny cel. 

Komar – jedyny, który przeżył masakrę dokonaną przez Wegan, oraz spotkanie ze straszliwym potworem Lejdi, Gerda – lekarka i sanitariuszka, która dołącza do grupy, tajemniczy i małomówny Tadżyk oraz Achmet – „car Powstania”, który nienawidzi wszystkiego i wszystkich. W ciągu kilku dni toczenia się akcji, grupa zżywa się ze sobą, ratując sobie nawzajem życie oraz pakując się w coraz to większe tarapaty. 

Obok losów głównych bohaterów autor otworzył cały wątek Artema – 16-letniego chłopaczyny, który został zmuszony do pracy w cyrku. Z rozdziału na rozdział, z machającego miotłą stał się artystą opłakującym stratę przyjaciół. Książka z początku wolno się rozkręca. Klimat metra jest słabo wyczuwalny. Dopiero gdy sytuacja zmusza bohaterów do wyjścia na powierzchnię sytuacja się zmienia. Na każdym kroku czyha niebezpieczeństwo, czytelnikowi nie zostawia się chwili na odetchnięcie. Każdy z mutantów jest przerażający i dobrze wykorzystuje te kilka poświęconych mu kartek. 

Walki i starcia nie przynoszą wielkich strat, także czytelnik może czasem odnieść wrażenie, że postacie mają więcej szczęścia niż rozumu. Obok potworów głównym zagrożeniem są Weganie - kanibale, którzy nienawidzą ludzi i z przyjemnością dokonali by najróżniejszych, przerażających rzeczy tylko by przypodobać się swojemu okrutnemu przywódcy. Całą drogę obserwujemy zmagania towarzyszy, słuchamy głupkowatych żartów Ubera (czasami jego teksty robiły się już męczące – zwłaszcza w dalszej części książki) i przeżywamy przygodę razem z nimi. Na szczęście nie ma przedłużonych, nudnych dialogów "o niczym" ani politycznych wtrąceń. Akcji oraz mutantów nie brakuje, niestety niedopowiedzeń też. Autor nie zamknął żadnego z wątków – prawdopodobnie będzie kontynuacja i być powinna, bo mam tak wiele pytań, że ciężko zliczyć. Powieść grubością nie przytłacza – te 600 stron minęły bardzo szybko. Jeśli ktoś jest zmęczony zakręconymi powieściami UM2033 niech śmiało sięga po „Pitera”. Książka ta to pewnego rodzaju odskocznia. 

Moja ocena: 4/5

Plusy:
- dużo akcji - nie sposób się nudzić,
- dużo wątków,
- ciekawe postacie i potwory

Minusy:
- żaden wątek nie został zakończony

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Insignis
Opinia opublikowana również na portalu lubimyczytać.pl KLIK, na livro.pl TUTAJ, na empik.com KLIK, oraz na gandalf.com TU.