Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polecam. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polecam. Pokaż wszystkie posty

4 lip 2018

"Będzie bolało. Sekretny dziennik młodego lekarza" - Adam Kay

Tytuł: "Będzie bolało"
Autor: Adam Kay
Liczba stron: 312
Wydawnictwo: Insignis

Pewnie każdy z Was miał bardziej, bądź mniej do czynienia w swoim życiu ze służbą zdrowia. I posiada na jej temat swoje zdanie... Gdy zobaczyłam ten tytuł w zapowiedziach czytelniczych, bardzo zapragnęłam go przeczytać. Lubię literaturę opartą na faktach, a ta książka od pierwszych stron ukazuje bezpardonowy obraz pracy w szpitalu.

Główny bohater książki, Adam Kay- spisał swoje przeżycia od stopnia stażysty, starszego stażysty, rezydenta oraz starszego rezydenta, by na końcu tej ciężkiej drogi, usianej pracą ponad normę - przybliżyć nam, że zatrudnienie w służbie zdrowia to wielka harówka oraz niestety = męczarnia. Bo bycie doktorem, pielęgniarką, czy sanitariuszem to nie tylko biały kitel, wypisywanie recept, czy własny gabinet. To praca, często po 97 godzin w tygodniu, która całkiem burzy ci życie osobiste, niekończące się nocne dyżury, awanturujący się pacjenci, dramatyczne braki kadrowe, wielka odpowiedzialność, życie pod presją i w wielkim stresie.
Jego sekretny dziennik ukazuje splot sytuacji, które bywają nie tylko zabawne, dziwne, czasem irytujące, obrzydliwe, męczące, ale także dramatyczne. Adam zdecydował się na specjalizację ginekologa-położnika, co wymagało od niego szczególnie szerokiej wiedzy i skupienia się. Chodziło tu o rzeczy najważniejsze, jak zdrowie matki i dziecka! Książka jest napisana językiem potocznym, ale często bywa on bezlitosny. Ostry jak skalpel, a puenty bywają gorzkie jak pigułki... 

Ta książka to nie tylko pamiętnik młodego lekarza, który bardzo dużo musiał poświęcić swojej pracy. To także obraz tego, jak służba zdrowia funkcjonuje od wewnątrz. Bywają przytaczane opisy sytuacji, które obnażają bezmyślność pacjentów, oraz bezduszność biurokracji. Nie zapominając o szeroko pojętych skutkach takiej czy innej sytuacji... 

"Będzie bolało" to lektura na dwa wieczory, podczas których nie jeden raz wybuchniecie śmiechem, kręcąc głową nad irracjonalnością niektórych osób, bądź wydarzeń. Lecz także głęboko się zadumacie czy wzruszycie, gdyż choroby, rozpacz i śmierć są na porządku dziennym, kiedy pracujesz w szpitalu, bądź tego typu placówce. Ta książka powstała po to, by ukazać blaski i cienie zawodu lekarza. Sądzę, że powinno być więcej takich pozycji na rynku wydawniczym. I polecam ją każdemu z Was, gdyż daje ona nie tylko do myślenia, lecz także przybliża hermetyczny świat w całkiem innym świetle...

Moja ocena: 5/5
Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Insignis
Opinia opublikowana również na portalu lubimyczytać.pl KLIK, na Livro.pl TUTAJ, na empik.com KLIK, oraz na gandalf.com.pl KLIKNIJ.

30 paź 2017

Regina Brett w Polsce!

Cześć,

Mam dla Was fajną wiadomość - przy tej ponurej, okropnej pogodzie. 😏
Autorka bestsellerowych zbiorów felietonów „Bóg nigdy nie mruga”, „Jesteś cudem” i „Bóg zawsze znajdzie ci pracę” powraca z nową książką. „Kochaj” to zbiór lekcji, które każdemu z nas pomogą pokochać swoich bliskich i ludzi wokół, ale przede wszystkim sprawią, że nauczymy się żyć w zgodzie z samym sobą.

Kiedy w 2014 roku na półkach pojawiła się mała, niepozorna, niebieska książeczka ze spadochroniarzem na okładce, nikt nie podejrzewał, że 50 krótkich felietonów skradnie serca Polek i Polaków. Bestsellerowy zbiór z miejsca trafił na listy bestsellerów, by nie opuścić ich przez kolejne dwa lata. Sukces kolejnych książek – „Jesteś cudem” i „Bóg nigdy nie mruga” pokazał, że polscy czytelnicy są wierni w swojej sympatii dla autorki oraz jej pokrzepiających, pełnych mądrości lekcji.
Niezwykła życzliwość i rzesze fanów w Polsce nie umknęły uwadze Reginy Brett. W 2016 roku, na prośbę wydawnictwa Insignis, 12 wyjątkowych lekcji napisanych specjalnie dla polskich czytelników uświetniło uniwersalny kalendarz na każdy rok – „Twój dziennik”.
Rok później autorka powraca z najbardziej osobistym zbiorem felietonów zatytułowanym „Kochaj”. Z okazji premiery „Kochaj” Regina Brett już po raz trzeci odwiedzi Polskę i wyruszy w trasę po największych miastach, gdzie spotka się ze swoimi czytelnikami. To doskonała okazja do rozmowy z autorką, wspólnego zdjęcia i zdobycia autografów na książkach.

Sprawdź, gdzie możesz spotkać się z autorką:
6 listopada 18:00 Warszawa Empik Junior ul. Marszałkowska 116/122
7 listopada 18:00 Łódź, CH Manufaktura, w salonie Empiku
8 listopada 18:00 Poznań, Empik Plac Wolności, ul. Ratajczaka 44
9 listopada 18:00 Wrocław, CH Renoma, w salonie Empiku
10 listopada 18:00 Gdańsk, Galeria Bałtycka, przed salonem Empiku
12 listopada 12:00 Rzeszów, Galeria Rzeszów, plac eventowy galerii
12 listopada 18:00 Kraków, Świat Książki, Galeria Serenada
13 listopada 18:00 Katowice, CH Silesia, plac eventowy galerii

Zamów książkę: KLIK.
Zobacz spot!

Kto przyjdzie na spotkanie? :)
Przekażcie informację dalej, będę wdzięczna!
Pozdrawiam, A.



****
Opis:
Najnowsza, niezwykle osobista książka Reginy Brett, autorki bestsellerów Bóg nigdy nie
mruga, Jesteś cudem, Bóg zawsze znajdzie ci pracę i Twój dziennik.
Ta książka nie jest dla każdego. Napisałam ją z myślą o tych, którzy zostali zranieni albo kochają zranionych, ale i dla tych, którzy są nieświadomi własnych ran, chociaż innym wydają się one oczywiste.

No dobrze, wygląda na to, że ta książka jest dla każdego.
Głodna miłości – tak czułam się przez wiele lat mojego życia. I wiem, że nie jestem w tym
odosobniona. Przeżyłam wiele trudnych chwil. Dziś potrafię spojrzeć wstecz i dostrzec dar w każdym z moich
doświadczeń. Gdybym mogła wybierać z menu życia, nigdy nie zdecydowałabym się na większośćsytuacji, które mi się przytrafiły – a mimo to żadnej nie żałuję. Każde doznanie i każdy związek uczyniły mnie tą osobą, którą jestem. Dziś wreszcie mogę powiedzieć, że kocham ją całym sercem.
Pragnę, żebyś i ty ze wszystkich sił pokochał siebie, swoje życie i otaczających cię ludzi.
REGINA BRETT

2 paź 2017

"Green Arrow: Śmierć i życie Olivera Queena"

Tytuł: "Green Arrow: Śmierć i życie Olivera Queena".
Autor: Otto Schmidt, Benjamin Percy
Liczba stron: 144
Wydawnictwo: Egmont

Drugim wrześniowym tomem ze stajni DC Odrodzenie jest „Green Arrow: Śmierć i życie Olivera Queena”. Opowiada historię playboya i miliardera Olivera Quenna. Bogacza o charakterze imprezowicza, podrywacza, ale też wolontariusza, który wraz ze swoją firmą Queen Industries chce pomagać miastu i jego mieszkańcom. W nocy zaś zmienia swe oblicze, zakłada kaptur, bierze kołczan ze strzałami, by zwalczać przestępczość jako Green Arrow. 

Po spędzeniu paru lat na odludnej wyspie, nauczył się sztuki przetrwania. Umie walczyć oraz bardzo celnie strzelać z łuku. W tomie tym poznaje lepiej Black Canary – gwiazdę rocka, która potrafi emitować dźwięk w granicach 300dB. Podobnie jak łucznik potrafi ona walczyć oraz chce sprawiedliwości. Bohaterowie zbliżają się siebie. W mieście zaczynają znikać kobiety i dzieci. Są to osoby z ubogich kręgów, o których nikt się nie przejmuje. Przewożeni są przez kontenery Queen Industries na statek „Inferno”, który jest własnością Dziewiątego Kręgu – tajemniczej organizacji, która ma z Olivierem coś wspólnego. I która planuje zamach na życie Strzały. 
źródło: paradoks.net.pl

Czy Naszemu bohaterowi uda się pokonać dziwną grupę oraz oczyścić swoje imię? Co zrobi gdy zostanie pozbawiony środków i sojuszników? Dla mnie historia była dobra. Akcji jest sporo, bohaterowie nie boją się wypuszczać strzał ani okaleczać przeciwników. Cieszy pojawienie się kilku ciekawych postaci. Obok Black Canary mamy Shado oraz Johna Diggle’a. Brakowało na polskim rynku takiej opowieści o Łuczniku. Kreska różni się od Czarnego Więzienia, ponieważ mamy innych rysowników. Kadry wyglądają trochę jak szkice, nie są tak cukierkowe. Wcale mi to nie przeszkadzało. Album jest grubszy niż Suicide Squad, ponieważ zawiera dodatkowy zeszyt. Wydanie standardowo zawiera okładkę ze skrzydełkami, która moim zdaniem delikatnie się zadziera. 

Papier jest identyczny jak w poprzednim wydaniu. Przez cały czas czytania farba drażni nos, ale nie przeszkadza w większym stopniu. Na końcu dostajemy galerię okładek. Zakończenie jest intrygujące i z niecierpliwością czekam na kolejny album. Ten ukaże się w 2018 roku i będzie nosić tytuł „Wyspa blizn”.

Album zawiera materiały pierwotnie ukazane w amerykańskich Green Arrow: Rebirth #1 oraz Green Arrow #1-5.

Moja ocena: 4/5
Opinia opublikowana również na portalu lubimyczytac.pl KLIK.

30 wrz 2017

"Wiedźmin. Dom ze szkła" - Paul Tobin, Joe Querio

Tytuł: "Wiedźmin. Dom ze szkła. Tom 1".
Autorzy: Paul Tobin, Joe Querio
Liczba stron: 136
Wydawnictwo: Egmont

Wiedźmin: Dom ze szkła to pierwszy tom z wydawnictwa Dark Horse. Geralt podczas podróży poznaje myśliwego o imieniu Jakub, który od początku jest tajemniczy i bardzo nieszczęśliwy. Otóż stracił on żonę o imieniu Marta, którą jak to twierdzi zabrały -Bruxy. Przemieniły kobietę w jedną z nich i od teraz widuje Ją tylko z oddali, gdy ukradkiem na Niego spogląda. 

Wiedźmina od początku historia intryguje, przyłącza się więc do mężczyzny, bo być może uda mu się rozwiązać zagadkę. Jakub okazuje się być dobrym myśliwym i całkiem rozmownym kompanem. Nie może się doczekać spotkania z ukochaną. Droga wiedzie ich do tytułowego Domu ze Szkła. Na miejscu tym ciąży pewna tajemnica oraz straszna klątwa, o czym ciągle przypomina medalion na piersi Geralta. Mężczyźni nie chcą wchodzić do środka, ale w końcu przełamują się. 
źródło: img.youtube.com

Miejsce jest jeszcze bardziej tajemnicze niż straszny las wokół domu. W środku spotykają sukkuba – piękną kobietę, która od początku flirtuje z Białym Wilkiem. Razem zbliżają się do rozwiązania tajemnicy. Geralt jaki jest każdy wie – nie ufa nikomu, jest oschły i zimny. W tomie tym zachowuje się dziwacznie, postać jest wręcz przerysowana i nadmiernie aspołeczna. Ucieszył mnie widok kilku stworów znanych z książek Sapkowskiego oraz gier m.in. utopce, baba cmentarna czy leszy. Sceny walk były świetnie zrobione. Miłym dla oka było obserwować wiedźmińskie znaki w akcji jak: Aard czy Igni. Jeśli chodzi o kreskę, czasem miałam wrażenie jakby kadry były niedokończone. Mimo tego nie przeszkadza to jakoś bardzo w czytaniu. Zachowany jest mroczny, gęsty klimat. Wydanie Egmontu stoi na wysokim poziomie. Album zawiera sztywną okładkę oraz dobry kredowy papier. Kartki nie są za cienkie. Druk jest bardzo dobrej jakości. Kolory są żywe. Przyjemnością jest trzymać go w ręku. Na końcu dostajemy galerię okładek, które uatrakcyjniają album. Recenzja tomu 2 pt. „Dzieci Lisicy” pojawi się niebawem.
źródło: culture.pl

Album zawiera materiały pierwotnie ukazane w amerykańskim Witcher (2014) #1-5 wydanym przez Dark Horse. 

Moja ocena: 5/5.
Opinia opublikowana również na portalu lubimyczytac.pl KLIK.

27 mar 2017

"Marlene" - Hanni Münzer

Tytuł: "Marlene"
Autor: Hanni Münzer
Liczba stron: 552
Wydawnictwo: Insignis
Data premiery: 29/03/2017

Wyczekiwana kontynuacja bestsellera "Miłość w czasach zagłady"!

Jakiś czas temu miałam przyjemność przeczytać debiut literacki Hanni Münzer i chociaż była to fikcyjna powieść historyczna - okazała się bardzo dobra. W poprzedniej części wydarzenia skupiały się na współczesności jak i przeszłości. Akcja rozgrywała się między innymi wokół młodziutkiej Debory Berchinger, jak i jej rodziny... 

Tym razem autorka postanowiła nam przybliżyć losy jej przyjaciółki - Marlene Kalten (również wspomnianej w I części). Kto czytał poprzednią książkę będzie mógł łatwiej rozróżnić bohaterów, choć oczywiście nie jest to sztywna zasada i możecie zacząć czytać osobno losy Marlene. 

Książka ujęła mnie nie tylko sprawnie wplecioną historią, w tło fikcyjnych wydarzeń, lecz także postawą głównej bohaterki. Marlene bowiem to członkini ruchu oporu, która posiada wielką odwagę, wolę walki, a tym samym nawet w najgorszej sytuacji nie traci żelaznej woli i hartu ducha. 

Jej losy przypadają na czasy II wojny światowej i jak każda z wojen była okrutna i nie znała litości. Dziewczyna trafia na "starych" znajomych, którzy nie zawsze byli dla niej życzliwi. Przeżywa smutki, poniżenie, tragizm Auschwitz, ale wokół szalejącego terroru, śmierci i zagłady - poznaje także i miłość, nawiązuje przyjaźnie, oraz staje przed niezwykle trudnym wyborem... Nie chcę zdradzać więcej, ponieważ może to zepsuć przyjemność z czytania książki. Dla mnie mogłaby powstać kolejna część, ponieważ styl pisarski Pani Münzer jest bardzo dobry :)

Moja ocena: 5/5
Za egzemplarz recenzyjny dziękuję wydawnictwu Insignis
Opinia opublikowana również na portalu lubimyczytać.pl TUTAJ.

22 mar 2017

"Ale wtopa!" - Erika Kessels'a - czyli coś z serii POLECAM

Cześć,

Kto z Was jeszcze nie zna książki Erika Kesselsa pt.: "Ale wtopa!"? To niech czym prędzej to zmieni! :)
Ta zaskakująca i wywrotowa książka jest o tym, że błędy to zwiastuny sukcesu. Zadziwiające, prawda? A jednak!

Poradnik Erika Kesselsa, niekwestionowanego guru w świecie reklamy, (choć określić go tym mianem to zdecydowanie zbyt mało) jest on dyrektorem kreatywnym międzynarodowej agencji reklamowej, ale i prawdziwym artystą, kuratorem, kolekcjonerem, buntownikiem, istnym marketingowym anarchistą, projektantem i fotografem.
Jego książka o sztuce popełniania błędów to artystyczny poradnik – bogato ilustrowany (ponad 150 zdjęć), pełen anegdot, cytatów i mądrości – a wszystko zgodnie z przesłaniem, że porażki można ponosić z pożytkiem.

Tutaj link do książki: KLIK.

Co o tym sądzicie? :)
Pozdrawiam.

11 lis 2016

"Trzy kolory wystarczą. Rysuj!" - Sarah Skeate

Tytuł: "Trzy kolory wystarczą. Rysuj!"
Autor: Sarah Skeate
Liczba stron: 112
Wydawnictwo: Insignis

Antystresowe kolorowanki całkowicie zawojowały świat. Ich wybór jest tak duży, że każdy znajdzie coś dla siebie. Tym razem od wydawnictwa Insignis otrzymałam egzemplarz Sarah Skeate, która wpadła na pomysł - by do kolorowania użyć... tylko 3 kolorów: czerwonego, niebieskiego i czarnego. To od nas zależy czy weźmiemy mazaki, a może cienkopisy i posłużymy się kreską cienką - lub grubą, by wykreować fantastyczne wzory i postacie. 

Na wstępie znajduje się spis treści, który opisuje co znajdziemy w książce. Wśród tego wszystkiego spotkamy urocze buźki, ale też i straszne, styl art deco, zwierzaki, artystyczny alfabet, naukę cieniowania, paski, kreski - oraz szablony. 

Szablony są nowością w kolorowankach, ale dzięki nim - nawet dzieci będą mogły fajnie się bawić przy takiej kreatywnej rozrywce. 
Plusy kolorowanek to niewątpliwie rozwijanie w nas pomysłowości, zdolności plastycznych, oraz wiadomo - zabijanie nudy ☺

Mi taka forma rozrywki chyba nigdy się nie znudzi. Czy to będę zapełniać kolorami ciekawe ornamenty, kwiaty, czy co rusz - odkrywać nowe techniki i cieszyć się z tego. Polecam serdecznie "Trzy kolory wystarczą" - każdemu zainteresowanemu, bo jak widzicie nawet nie potrzeba tutaj posiadać szuflady kredek, ani farb, by popuścić wodze naszej fantazji.

Moja ocena: 5/5

Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję wydawnictwu Insignis
Opinia opublikowana również na portalu lubimyczytać.pl KLIK

3 paź 2014

DENKO SIERPIEŃ-WRZESIEŃ 2014

Witajcie!

Zwlekałam z denkiem ( jest ono z dwóch miesięcy, jeszcze wakacyjnych, ech ). 
Kilka rzeczy stało się moimi ulubieńcami, a resztę pożegnałam bez żalu.
Poza tym powrót na studia i obowiązki. Dobrze, że chociaż jesień na razie jest ładna i sucha. Pod tym względem, bardzo lubię tę porę roku. :)
Zapraszam do notki.




Krem Nivea, uniwersalny, zawsze się przydaje w różnych sytuacjach.
Czy kupię ponownie: Tak.
Pomadka do ust Nivea, Mleko i miód.
Ulubiona nawilżająca pomadka, przyjemnie pachnie, bezbarwna, lecz tłusta.
Czy kupię ponownie: Tak.


Chusteczki do higieny intymnej, ekstrakt z nagietka.
Kupione po promocji w Biedronce, jednak są odrobinę za suche... 
Czy kupię ponownie? Może.


Olejek pod prysznic Nivea, hawajskie kwiaty.
Pachnie obłędnie (zapach lata!), wspaniale się pieni, lekko nawilża, plusem są małe drobinki. Minus? Wysoka cena bez promocji. :/
Czy kupię ponownie? Tak.


Żel ze świetlikiem i rumiankiem Flos lek, do powiek i pod oczy.
Żele Flos-leku bardzo lubię. Mają fajną konsystencję, a trzymane w lodówce, dają przyjemne uczucie chłodu i ulgi dla oczu.
Czy kupię ponownie? Tak.
Eyeliner Glam night, Bell, czarny. 
Niezbyt fajny aplikator, plus wodnista konsystencja, która zastygła i zaczęła się... kruszyć na powiekach. Niewodoodporny, co było plusem. Nie męczyłam się ze zmyciem go z oka.
Czy kupię ponownie? Nie.


Emulsja do higieny intymnej, Biały Jeleń.
Bardzo fajna emulsja, przyjemnie pachnie i myje. Nie uczula, nie podrażnia. Trochę mała objętość, ale jest ok.
Czy kupię ponownie? Tak.


Żel pod prysznic, Original source, Mango i makadamia.
Wykończyłam go z trudem. Zapach po jakimś czasie zaczął strasznie męczyć, a sam żel lekko wysuszał skórę. :( 
Czy kupię ponownie? Nie tę wersję zapachową z pewnością.


Żel pod prysznic, Luksja Care pro.
Mleczna konsystencja, ogólnie dobrze się pieni i myje. Minus to za każdym razem wylewało się go trochę za dużo na dłoń. ;)
Czy kupię ponownie? Może kiedyś.


Odżywka do włosów w sprayu wzmacniająca ze skrzypem, Farmona.
Nawilża włosy, nie puszą się, nie zwijają, czy wzmacnia? Z pewnością w jakimś stopniu. Zapach bardzo ziołowy.
Czy kupię ponownie? Tak.


Wkładki Perfecta ultra violet, ułatwiające oddychanie skóry. Bella.
Lubię te wkładki. Mają ładny zapach, kształt, są cienkie, dobrze przylegają do bielizny. Nie podrażniają, choć są lekko perfumowane. 
Czy kupię ponownie? Tak.


Szampon przeciw wypadaniu włosów, Seboradin z czarną rzepą.
Włosy są po nim świeże, wystarczy odrobina a tworzy niesamowitą ilość piany. W jakimś stopniu wzmacnia kosmyki. Z chęcią skuszę się na inne produkty tej firmy. Minus to tylko cena. ;)
Czy kupię ponownie? Tak.


Tusze do rzęs Lovely, Wibo. 
Lubię je, szczególnie wersję różową. Za niską cenę możemy mieć naprawdę fajny efekt.
Czy kupię ponownie? Tak.
Rozświetlacz do oczu, Wibo.
Minusem jest to, że nie można ani go zatemperować, ani wysunąć. Efekt? Śmiesznie mała ilość, która zaraz się kończy. Daje dobry efekt, ale chyba nie kupię ponownie.
Czy kupię ponownie? Nie.
Baza pod makijaż, Art scenic, Eveline.
Z pewnością nie nadaje się do "efektu scenicznego" i nie trzyma 10 h, jak zapewnia producent, ale kilka godzin - daje radę. Utrwala makijaż, nie tworzy efektu maski. Dosyć tania i chętnie bym do niej wróciła.
Czy kupię ponownie? Może.

******

 A jak Wasze denka? :-)

Pozdrawiam.