Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ocena : 5/5. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ocena : 5/5. Pokaż wszystkie posty

14 mar 2019

"Dziewczęta wygnane. Owoc granatu tom 1" - Maria Paszyńska

Tytuł: "Dziewczęta wygnane"
Seria: Owoc granatu. Tom 1
Autor: Maria Paszyńska
Liczba stron: 352
Wydawnictwo: Książnica

Być człowiekiem na nieludzkiej ziemi, w nieludzkich czasach...

Elżbieta i Stefania to bliźniaczki, które jednak diametralnie się od siebie różnią. Stefcia to rozpieszczona pannica, która kocha bale, nowe stroje, jest przebojowa i czarująca. A dodatkowo pięknie gra na skrzypcach. Elżbieta zwana Halszką, podobnie jak jej ojciec kocha zwierzęta (szczególnie konie), przyrodę i można powiedzieć, że chadza własnymi ścieżkami, przez co jest zamknięta w sobie. Bliźniaczki spędzają kolejne upalne lato z małym braciszkiem i rodzicami, w majątku dziadków, na wiejskich terenach Kresów.

Jest rok 1939. Ludzie nie przeczuwają zbliżającej się wielkimi krokami wojny. A może niektórzy podświadomie odsuwają od siebie te straszne myśli? Realistyczne opisy przyrody, sprawiają, że można sobie wyobrazić śpiew ptaków, ciepło lipcowych nocy i oszałamiający zapach natury. Wakacyjna sielanka zostaje jednak poważnie nadszarpnięta, nie tylko przez wgląd na przystojnego kawalera, który skradnie serce jednej z bliźniaczek. Między dziewczętami rodzi się coraz poważniejszy rozłam, który zaważy na ich dalszych losach...

Pod koniec sierpnia rodzina zostaje zmuszona do rozłąki i porzucenia planów o powrocie do okolic Lwowa, ponieważ z Zachodu nadciąga armia Hitlera, który wypowiedział Polsce wojnę... Nie ma już czasu na granie na skrzypcach, spokojny sen, czy naukę. Mijają tygodnie, aż pewnej mroźnej, lutowej nocy dziewczęta zostają wyrwane z łóżek, by jako wrogowie Związku Radzieckiego zostać zmuszone do tułaczki w nieznane. Rozpoczyna się okrutna walka o przetrwanie na nieludzkiej syberyjskiej ziemi, dokąd zostały deportowane miliony Polaków. 

Podziwiam Marię Paszyńską, bo mimo młodego wieku - stworzyła tak dużo chwytających i realistycznych powieści, że po ich przeczytaniu nie mogę się otrząsnąć z szoku. Od lat czytam przeróżne powieści o II wojnie światowej, o mordzie na Wołyniu, o losach Polaków na Syberii, ale "Dziewczęta wygnane" poruszyły mnie do głębi. Jest to opowieść o siostrach, które los tak okrutnie doświadczył i jest tu tyle emocji, że łzy same napływają do oczu. Szczególnie bliska mi jest postać Halszki, która próbuje ratować swoją siostrę i matkę, a została tak nieludzko potraktowana... I to nie tylko głównie przez swoją bliźniaczkę, którą za wszelką cenę pragnęła ratować...Strasznie jestem ciekawa dalszych części. Polecam Wam tę lekturę z całego serca!


Opinia opublikowana również na portalu lubimy czytać.pl KLIK.

6 lis 2018

"Jak zerwać z plastikiem?" - Will McCallum

Tytuł: "Jak zerwać z plastikiem?"
Autor: Will McCallum
Liczba stron: 256
Wydawnictwo: Insignis

Nasza planeta jest zalewana przez śmieci. Sami powiedzcie: ile odpadków ląduje do Waszego kosza co dnia? Nie można się dziwić, że przy drogach, w lasach, na chodnikach, na skwerach, w parkach, dosłownie wszędzie - można znaleźć przeróżne śmieci. Począwszy od plastikowych butelek po napojach, przez torebki po kanapkach, cukierkach, po opakowania z fast foodów, a nawet opony samochodowe czy całe worki z czymkolwiek chcesz...

To człowiek, i tylko on zaśmieca od pokoleń ziemię. Will McCallum przybliża nam szokujące dane jak niepozorny plastik potrafi niszczyć przyrodę. Został on wynaleziony w latach 50. XX wieku i od tej pory świat ogarnął prawdziwy szał na jego punkcie. Jest on dosłownie wszędzie! Przypatrz się uważnie ile rzeczy w Twoim otoczeniu jest zrobionych z tego tworzywa. Co najmniej 80 procent... Owszem, nie można się nie zgodzić ze stwierdzeniem, że wynalazki ułatwiły człowiekowi życie. Lecz także mocno je skomplikowały i sobie podporządkowały.

Tony śmieci muszą zostać przerobione. Pomyślmy o tych odpadach, które ludzie wyrzucają od tak, "lekką ręką" byle gdzie... Nawet niepozornie zostawiona na plaży plastikowa słomka do napojów czy patyczek do uszu - potrafi się okazać śmiertelnie niebezpieczny dla zwierząt. Mnóstwo foliowych reklamówek, butelek, czy innych rzeczy trafia do oceanów, do morza, do rzek, do lasów - narażając na niebezpieczeństwo zarówno ptaki, jak i większe czy mniejsze zwierzęta. Sama miałam ostatnio okazję widzieć w większym mieście ptaka, który skuszony resztkami jedzenia - zjadał z nim także foliową torebkę...Jestem bardzo wrażliwa na krzywdę zwierząt, staram się uczulać innych żeby traktowali je godnie, a leżącą puszkę po napoju, czy papierek po batoniku - nie wstydzę się podnieść i wrzucić do kubła ze śmieciami.

Zapewniam Was, że unikanie plastiku czyli własny kubek termiczny, szklana zastawa na imprezie, czy torba na zakupy wielokrotnego użytku to żaden obciach. Obciachem i wielkim szokiem jest to, w jakim tempie nasza planeta staje się wielkim wysypiskiem śmieci. Po lekturze tej książki - tym mocniej popieram ustawę, która ma ograniczyć zużycie plastikowych dodatków: kubeczków, mieszadełek, słomek itp. Jakże prawdziwy jest cytat Mahatmy Gandhi'ego: "Bądź zmianą, którą chcesz dostrzec w świecie". Serdecznie polecam Wam "Jak zerwać z plastikiem", bo plastik wcale nie jest "fantastik", a już na pewno nie walający się na każdym skrawku zieleni. 

TUTAJ LINK DO FRAGMENTU KSIĄŻKI: PRZECZYTAJ!!!

Moja ocena: 5/5

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Insignis
Opinia opublikowana również na portalu lubimyczytać.pl KLIK, na empik.com TUTAJ, na livro.pl KLIK, oraz na gandalf.com.pl TU.

4 lip 2018

"Będzie bolało. Sekretny dziennik młodego lekarza" - Adam Kay

Tytuł: "Będzie bolało"
Autor: Adam Kay
Liczba stron: 312
Wydawnictwo: Insignis

Pewnie każdy z Was miał bardziej, bądź mniej do czynienia w swoim życiu ze służbą zdrowia. I posiada na jej temat swoje zdanie... Gdy zobaczyłam ten tytuł w zapowiedziach czytelniczych, bardzo zapragnęłam go przeczytać. Lubię literaturę opartą na faktach, a ta książka od pierwszych stron ukazuje bezpardonowy obraz pracy w szpitalu.

Główny bohater książki, Adam Kay- spisał swoje przeżycia od stopnia stażysty, starszego stażysty, rezydenta oraz starszego rezydenta, by na końcu tej ciężkiej drogi, usianej pracą ponad normę - przybliżyć nam, że zatrudnienie w służbie zdrowia to wielka harówka oraz niestety = męczarnia. Bo bycie doktorem, pielęgniarką, czy sanitariuszem to nie tylko biały kitel, wypisywanie recept, czy własny gabinet. To praca, często po 97 godzin w tygodniu, która całkiem burzy ci życie osobiste, niekończące się nocne dyżury, awanturujący się pacjenci, dramatyczne braki kadrowe, wielka odpowiedzialność, życie pod presją i w wielkim stresie.
Jego sekretny dziennik ukazuje splot sytuacji, które bywają nie tylko zabawne, dziwne, czasem irytujące, obrzydliwe, męczące, ale także dramatyczne. Adam zdecydował się na specjalizację ginekologa-położnika, co wymagało od niego szczególnie szerokiej wiedzy i skupienia się. Chodziło tu o rzeczy najważniejsze, jak zdrowie matki i dziecka! Książka jest napisana językiem potocznym, ale często bywa on bezlitosny. Ostry jak skalpel, a puenty bywają gorzkie jak pigułki... 

Ta książka to nie tylko pamiętnik młodego lekarza, który bardzo dużo musiał poświęcić swojej pracy. To także obraz tego, jak służba zdrowia funkcjonuje od wewnątrz. Bywają przytaczane opisy sytuacji, które obnażają bezmyślność pacjentów, oraz bezduszność biurokracji. Nie zapominając o szeroko pojętych skutkach takiej czy innej sytuacji... 

"Będzie bolało" to lektura na dwa wieczory, podczas których nie jeden raz wybuchniecie śmiechem, kręcąc głową nad irracjonalnością niektórych osób, bądź wydarzeń. Lecz także głęboko się zadumacie czy wzruszycie, gdyż choroby, rozpacz i śmierć są na porządku dziennym, kiedy pracujesz w szpitalu, bądź tego typu placówce. Ta książka powstała po to, by ukazać blaski i cienie zawodu lekarza. Sądzę, że powinno być więcej takich pozycji na rynku wydawniczym. I polecam ją każdemu z Was, gdyż daje ona nie tylko do myślenia, lecz także przybliża hermetyczny świat w całkiem innym świetle...

Moja ocena: 5/5
Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Insignis
Opinia opublikowana również na portalu lubimyczytać.pl KLIK, na Livro.pl TUTAJ, na empik.com KLIK, oraz na gandalf.com.pl KLIKNIJ.

11 cze 2018

"Księga dzikości" - David Scarfe

Tytuł:"Księga dzikości"
Autor: David Scarfe
Liczba stron: 272
Wydawnictwo: Insignis

Wyjdź z domu i odkryj w sobie dziecko... Czy w dzisiejszych czasach, gdy trwa szalona gonitwa za karierą i pieniędzmi, jesteśmy jeszcze w stanie przeżywać przygody, na wzór Indiana Jones'a? Albo chociaż na podobieństwo harcerskich biwaków, czy spontanicznych wypraw pod namiot? 

Młodsze pokolenie jest zafascynowane Youtube'm, Instagramem, dronami, ewentualnie nową grą na Xbox'a czy Play Station. Autor książki mądrze zauważył, że staliśmy się "wygodniccy" oraz bardzo...nieporadni życiowo, pomimo iż możemy otaczać się tysiącem nowoczesnych urządzeń i aplikacji. Dawniej, nawet na biwakach, kempingach, czy obozach - dzieci oraz dorośli, zmuszeni byli radzić sobie bez automatycznie rozkładanych namiotów, specyfików przeciwko komarom, czy bez nawigacji... Oczywistym jest, że technika zrobiła naprawdę duży krok w przyszłość, lecz czy obcowanie z przyrodą, poza szczelnie zamkniętymi klatkami w zoo, czy zza ekranu TV - nie może być czymś fascynującym?

"Księga dzikości" to wspaniale wydany poradnik, który zawiera w sobie multum rad, które są przystępnie opisane i ukazane na rysunkach. To z tej książki dowiemy się jak przeżyć fantastyczny weekend, z dala od zanieczyszczanego miasta i monitoru komputera. Czy nie macie czasem ochoty, by spakować plecak i wybrać się do lasu, albo z dala od zgiełku i przeżyć fantastyczną przygodę, na wzór Bear'a Grylls'a? 

Dowiemy się między innymi jak szukać czystej wody (tak, to możliwe!), jak rozpoznać chmury po ich kształcie (bardzo przydatne przed nadchodzącą burzą), jak rozpalić ognisko, zbudować szałas, jak obserwować ptaki, zrozumieć konstelację gwiazd, uwić wianek z kwiatów, czy wykonać kij wędrowca, latawiec, oraz wiele, wiele więcej.

Nie chcę Wam psuć niespodzianki, jaką jest czytanie tej książki, więc nie zdradzam reszty szczegółów. Jeśli macie tylko ochotę i odrobinę czasu, by oderwać się od nowego serialu na Netflixie i lubicie przeżywać ciekawe przygody, ten poradnik będzie dla Was numerem jeden. Ja jestem nim oczarowana, ponieważ to nie tylko "Księga dzikości", która daje nam cenne wskazówki, ale także swoiste kompendium wiedzy na temat natury, zwierząt, pogody i otaczającego nas świata.

Z czystym sumieniem polecam.
Moja ocena: 5/5

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Insignis
Opinia opublikowana również na portalu lubimyczytać.pl KLIK, na empik.com TUTAJ, oraz na livro.pl KLIK.

24 kwi 2018

"Shinrin-yoku. Sztuka i teoria kąpieli leśnych" - Qing Li

Tytuł: "Shinrin-yoku. Sztuka i teoria kąpieli leśnych" 
Autor: Qing Li
Liczba stron: 321
Wydawnictwo: Insignis

"Shinrin-yoku" to nowość książkowa, którą można dopisać do kategorii poradników. Nie jest ona jednak nudna i opowiadająca o kolejnej cudownej diecie. Autor książki dr Quing Li jest profesorem nadzwyczajnym Nippon Medical School w Tokyo oraz ekspertem tzw. "kąpieli leśnych". 

Z japońskiego słowo "shinrin" oznacza – las, a "yoku" – kąpiel. Właśnie o tym jest owa książka. Ma ona na celu przybliżyć czytelnikowi, jak ważne i korzystne jest obcowanie z naturą. Nie od dziś wiadomo, że świeże powietrze, spacery po lesie, po parku i aktywny wypoczynek na słońcu - są dla nas bardzo korzystne. 

Niestety w dzisiejszej dobie komputerów, pędu za karierą, oraz czasu, gdy galerie handlowe wypierają wyciszający spacer po łonie natury - te rozrywki stają się mało popularne. Dr Li opisuje korzyści płynące z wyjścia do pobliskiego parku, otaczania się odpowiednimi roślinami w domu, w biurze, wdychaniu olejków eterycznych, czy chodzeniu boso po trawie. Te zabiegi mają za zadanie wyciszyć nasz organizm, zmniejszać stres, oraz pobudzać układ odpornościowy. 

Autor jest znawcą tego tematu, ponieważ piastuje on wiele stanowisk, w tym między innymi: funkcję wiceprezesa i sekretarza generalnego Międzynarodowego Towarzystwa Medycyny Naturalnej i Leśnej oraz prezesa Towarzystwa Medycyny Leśnej w Japonii. Jest także jednym z dyrektorów Japońskiego Towarzystwa Terapii Leśnej. "Shinrin-yoku" to japoński sposób na budowanie więzi z naturą. Uwielbiam japońską kulturę, kuchnię, oraz marzę o podróży do tego kraju. W książce znajdziemy dziesiątki pięknych zdjęć, które zachwycają i ukazują, że nawet gdy mieszkasz w dużym mieście - masz szansę, aby wyrwać się na przechadzkę do ogrodu botanicznego, do parku, czy niewielkiego rezerwatu. Są one w każdym zakątku świata. Nieważne gdzie mieszkasz. Wystarczy tylko poszukać takich miejsc. 

źródło: www.stonemountainreiki.com
Uważam, że ten tytuł to swoiste novum na temat obcowania z drzewami, lasem i naturą. Wiem z doświadczenia (i mam nadzieję, że Wy również), że relaks we własnym ogrodzie, spacer po lesie, z dala od zgiełku, czy po parku - daje nam po stokroć więcej, niż siedzenie w "czterech ścianach". Naprawdę warto sięgnąć po ten tytuł, ponieważ może odkryjecie również inne korzyści i ciekawostki tutaj opisane (a których nie chce Wam zdradzać). 

Sądzę, że nic tak nie potrafi zachwycić jak piękny krajobraz, śpiew ptaków, zachodzące słońce, zapach kwiatów, kolory liści na jesień - więc może, gdy znów będziemy narzekać na ból głowy, przepracowanie - zabierzmy ulubioną książkę, coś do jedzenia i wybierzmy się do pobliskiej oazy zieleni, by odciąć się od chaosu i znaleźć ukojenie.

Moja ocena: 5/5

Za egzemplarz recenzyjny dziękuję wydawnictwu Insignis
Opinia opublikowana również na portalu lubimyczytać.pl KLIK, 
na empik.com KLIKNIJ, oraz na livro.pl KLIK.

10 mar 2018

"Wędrowiec" - Suren Cormudian

Tytuł: "Wędrowiec"
Autor:  Suren Cormudian
Liczba stron: 304
Wydawnictwo: Insignis

Dużo czasu minęło od ostatniej premiery jakiejś książki z Uniwersum Metra. Dlatego moje oczekiwania były jeszcze większe i z niecierpliwością czekałam aż dostanę ją w ręce. Nowa powieść nosi tytuł „Wędrowiec” autorstwa Surena Cormudiana. 

Można powiedzieć, że czas i miejsce w jakim dzieje się akcja, jest równoległy do głównej historii Metra 2033 Glukhovsky’ego. Mamy Polis, bibliotekę im. Lenina, przewija się wiele znajomych nazw ulic. Dodatkowo w trakcie akcji bohaterowie wspominają Młynarza, a nawet Czarnych. 

Głównym bohaterem historii jest ok. 40-letni stalker: Siergiej Minimalny, pseudonim Papiernik lub po prostu Pap. Osoba ta twardo stąpa po ziemi, umie o siebie zadbać (dowodem są samotne wyprawy na powierzchnię). W chwili zagrożenia nie ucieka z podkulonym ogonem, lecz walczy i nieźle przy tym żartuje. Oczywiście jak każdy ma też swoje słabości, nosi ból i stratę w sercu, jednak stara się tego nie pokazywać. 

Po powrocie z powierzchni, wraca na Tulską – swoją rodzinną stację i jest świadkiem kilku nieprzyjemnych zdarzeń. Pod ziemią umierają ludzie w sposób nienaturalny i brutalny. Nikt dokładnie nie wie co jest przyczyną, a lekarze załamują ręce. W Metrze pojawia się też tajemniczy nieznajomy, który sprawia wrażenie osoby upośledzonej umysłowo. Jak się okaże tylko On wie co jest przyczyną tajemniczych zgonów i to z mim wyruszy Siergiej, by powstrzymać zagrożenie. 

Nasz stalker nazwie go Wędrowcem. Na początku ich współpraca mocno kuleje, ale w trakcie trwania wspólnej przygody i wzajemnemu ratowania sobie tyłków, relacja zmienia się powoli w przyjaźń. Wędrowiec też bardzo szybko się uczy i potrafi zachować zimną krew, więc na powierzchni jest cennym kompanem. Jak się później okaże, za sprawą brutalnych mordów stoi mozz – postać organicznego wirusa, który ma świadomość, szuka sobie nosiciela (człowieka) i żywi się strachem. Im okrutniejszą osobę jako nosiciela wybierze mozz, tym większych szkód potrafi zrobić. Tylko stalker i Wędrowiec podjęli ryzyko, by ratować Metro i jego skromną populację przed złem totalnym. 

Autor potrafi budować ciekawy klimat. Wyjścia na powierzchnię są niebezpieczne, opis mutantów jest szczegółowy - plus za coś nowego (wiedźmuchy i stygmaty). Bohaterowie są autentyczni – można się wręcz z nimi zaprzyjaźnić, podczas ich dialogów można się uśmiechnąć (i to nie raz). Cała powieść jest raczej jedną z najkrótszych jakie czytałam (prawie 300 stron). Nie jest to wada, wręcz przeciwnie. Rozdziały są krótkie, klimatyczne i nie wieją nudą. Zakończenie nie jest otwarte i to moim zdaniem dodatkowy plus. Z tyłu na okładce tradycyjnie dostajemy mapkę. Wędrowca zaliczam do jednych z lepszych historii w kolekcji UM2033. Serdecznie polecam.

Moja ocena: 5/5

**********
Dodatkowo do „Wędrowca” dołączono darmowy egzemplarz opowiadania D. Glukhovsky’ego „Koniec drogi”. Opowiada on historię Wańki – chłopca, który ucieka z domu od surowego ojca w stronę tytułowej Drogi. Miejsca, do którego nie zapuszcza się nikt, niezbadanego i niedostępnego. 

W czasie wędrówki, chłopak mierzy się ze swoimi słabościami, a podróż nie jest spacerem po parku. Po drodze spotyka Sierafima Antonowicza – starszego człowieka, który ratuje mu życie. Decydują się wspólnie dotrzeć do celu. Opowiadanie zaskakuje akcją, napięciem oraz gorzkim zakończeniem. „Koniec drogi” to odskocznia od typowych klimatów Metra. Warto się z nim zapoznać.

Moja ocena: 4/5
Do opowiadania dodano jeszcze 3 pierwsze rozdziały „Tekstu” – nowej powieści autora trylogii Metra.  

Za egzemplarze do recenzji dziękuję wydawnictwu Insignis
Opinia opublikowana również na portalu lubimyczytać.pl KLIK, na empik.com TUTAJ, oraz na gandalf.com KLIK.

10 lut 2018

"Górnicy PL" - Katarzyna Macios

Tytuł: "Górnicy PL"
Autor: Katarzyna Macios
Liczba stron: 208
Wydawnictwo: Insignis

Praca górnika od zawsze była niebezpieczna.
W książce zostały przedstawione sylwetki siedmiu osób (w tym jednej kobiety), związanych z tym zawodem. Jest to swojego rodzaju wywiad, ujęty w formie opowiadania. Wisienką na torcie są ładne, kolorowe zdjęcia. Spotykamy tutaj mężczyzn, którzy pracują w kopalni miedzi, soli, a także węgla. 


Oni i ich rodziny bardzo dobrze wiedzą, że ładne mundury na obchodach Barbórki (patronką górników jest św. Barbara) - nijak mają się do reszty otoczki ich ciężkiej pracy. Wiele z tych osób, urodzonych przeważnie na Śląsku, obrało zawód górnika, ponieważ tak czynił ich dziadek, ojciec, wuj. Szli na szychty z pokolenia na pokolenie, za każdym razem dziękując losowi, że po dzisiejszej zmianie św. Barbara nie wezwała ich do siebie...

Jak mówią sami bohaterowie książki, to nie jest praca dla ludzi słabych. Tutaj potrzeba nie tylko ogromnego pokładu energii, ale także odwagi i wytrwałości. Niezwykle ciekawa, okazała się rozmowa z geolog górniczą KWK "Budryk", panią Malwiną Smulską, która jako jedna z nielicznych kobiet - zmienia szpilki na ciężkie buty i zjeżdża wraz z kolegami w podziemia. Opisuje ona swoje trudności, jakie napotkała wybierając ten męski zawód. Po wielu latach została "zaakceptowana" w kręgu kolegów, jest dobrym fachowcem, lecz zdarza jej się wspominać, że praca pod wieloma względami była, jest i będzie niewdzięczna. Na koniec dodaje, że nie wyobraża sobie siebie gdzie indziej i wytrwa, zjeżdżając 800 metrów pod ziemię, aż do emerytury.

Ta niebezpieczna i ciężka praca, dla tysięcy osób stanowi źródło utrzymania. Sądzę, że górnicy zasługują na nasz szczególny szacunek, ponieważ jest to zawód, który wiele osób określa jako: "piękny, ale i okrutny" - to przecież dzięki nim mamy zapewnione wiele surowców. Górnicy to dla mnie ludzie pełni podziwu, którzy pomimo obawy, czy dziś po szychcie uda im się ujrzeć jeszcze słońce - wracają do kopalni i ciężko pracują... Polecam Wam także serial Agnieszki Bujas na Discovery Channel: "GÓRNICY PL", który emitowany jest od 18 stycznia i ma aż 6 odcinków.

Moja ocena: 5/5
Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Ingisnis
Opinia opublikowana również na portalu lubimyczytać.pl KLIK, na Livro.pl TUTAJ, oraz na 
empik.com TUTAJ.

Trailer serialu:

15 sty 2018

"Czerwony Parasol" - Wiktor Mrok

Tytuł: "Czerwony Parasol"
Autor: Wiktor Mrok
Wydawnictwo: Initium
Liczba stron: 596

Akcja książki dzieje się w Moskwie. Tatiana ma 17 lat, bogatych rodziców, jest ładna i wysportowana. Wydaje się, że wiedzie dobre i dostatnie życie. Pewnego dnia wraca z treningu i zostaje swoją rodzinę: matkę, ojca i siostrę brutalnie zamordowanych... Dla młodej dziewczyny to szok i wielka tragedia. Tatiana jednak nie jest słabą osobą i nie może pozwolić sobie na rozpacz.

Odkrywa, że ojciec pozostawił jej sekretnego pendrive'a oraz jakieś ampułki. Co to jest? Nie wie, lecz zrobi wszystko by odkryć tajemnicę śmierci swoich bliskich. W książce są poruszone wątki służb specjalnych, a szybkość akcji sprawia, że nie możemy oderwać się od tekstu. 

Atmosfera szpiegowsko - kryminalnej Moskwy jest bardzo ciekawa. Pomimo tego, że książka jest dosyć gruba - to czyta się ją z wielkim zaciekawieniem. Zderzenie spojrzenia młodej dziewczyny i jej odwagi, przeplata się z mrożącymi krew w żyłach historiami. Mamy tu wszystko to, czego szukają fani polityki, kontrwywiadu i służb specjalnych. Tym bardziej jest to interesujący tytuł, ze względu na historię opartą na faktach autentycznych.

Kim lub czym jest tytułowy "Czerwony Parasol"? I czego chce od Tatiany? Tego zdradzić nie mogę, ale zapewniam Was, że fani kryminałów/ thrillerów na pewno nie będą zawiedzeni :)

Moja ocena: 5/5
Opinia opublikowana również na portalu lubimyczytać.pl KLIK, na empik.com TUTAJ, na gandalf.com TU, oraz na livro.pl KLIK. i merlin.pl klik

3 gru 2017

"Bullet Book. Bądź pięknie zorganizowana" - David Sinden

Tytuł: "Bullet book"
Autor: David Sinden
Liczba stron: 224
Wydawnictwo: Insignis

Wydawnictwo Insignis proponuje nam, zastępcę sławnego Bullet Journala - "Bullet book". Jest to bardzo ładnie wydany notes, organizer i dziennik w jednym. Myślę, że sporo osób nie rusza się z domu bez takiego notatnika. Mamy coraz więcej obowiązków, a w natłoku wydarzeń - zdarza się nam zapomnieć o rzeczach istotnych.

Sama bardzo lubię tego typu dodatki. Ułatwiają nie tylko odnalezienie się z różnymi terminami: od wizyty u dentysty zaczynając, po spisywanie swoich planów, marzeń, celów. Dzięki takim książkom, nie tylko trenujemy swoją kreatywność, ale także zdobywamy mnóstwo inspiracji, oraz być może nowe hobby.

Na rynku wydawniczym roi się, od różnego typu kalendarzy znanych osób, od planerów z kotami, czy organizerów. "Bullet book" to połączenie nie tylko gotowych ramek, do których wpisujemy ważne daty, czy rejestr zadań - lecz także mnóstwo pustych stron, które tylko czekają, byśmy je sami, z fantazją zapełnili. Uważam, że ten tytuł może śmiało "konkurować" z kultowym Bu.Jo. Jeśli jesteście ciekawi, to zamieszczam filmik, ze skrótem tego, co znajdziecie w "Bullet book'u".
Taki organizer będzie nie tylko fajnym prezentem od "nas dla nas", ale także dla przyjaciółki, siostry, mamy... Jeśli czujecie, że to jest to - zapraszam do kupna. Moim zdaniem warto!

Moja ocena: 5/5.
Za egzemplarz recenzyjny dziękuję wydawnictwu Insignis
Opinia opublikowana również na portalu lubimyczytać.pl TUTAJ, oraz na empik.com KLIK!.

29 lis 2017

"Twój rok z bullet bookiem" - Zennor Compton

Tytuł: "Twój rok z bullet bookiem" 
Autor: Zennor Compton
Liczba stron: 256
Wydawnictwo: Insignis

Kto nie zna kultowego Bullet Journal'a? Ten notes podbił serca tysiąca osób, a tym razem mam dla Was coś równie ciekawego. "Twój rok z Bullet bookiem" to książka-poradnik, notes od wydawnictwa Insignis, które chce nam ułatwić korzystanie z Bu.Jo (ale nie tylko! może nim być!).

Nie wystarczy przecież tylko to, że kupimy sobie zeszyt i będzie on leżał na półce, prawda? Ale jak zmyślnie i kreatywnie go zapełnić? Zapewniam Was, że z tym tytułem - to przestanie być już trudne. Mamy tutaj wytłumaczone dosłownie wszystko :)

Od zdrowego podejścia, czyli jak zacząć dbać o swoje ciało. Możemy spisywać co jemy, ile wypijamy kawy (co za dużo to niezdrowo!), ile ćwiczymy, kiedy, co. Dzięki rozpisce ile wydajemy - możemy mieć większą kontrolę nad naszymi finansami. Lista marzeń, będzie fajną pozycją - na której jak najczęściej, nie tylko coś zapisujmy, ale i też odznaczajmy. Lista organizacyjna - przyda się nam, kiedy urządzamy jakieś przyjęcie, święta, ale możemy też pokolorować mapę - gdzie udało nam się wybrać w podróż. 
Tak, na to wszystko znajdziemy tutaj miejsce!
Możemy zacząć zapisywać tytuły filmów, które nas ostatnio zachwyciły, nauczyć się kaligrafować, zapisywać swoje nastroje, rozmyślać nad "za" i przeciw" w jakiejś sprawie, czy stać się w końcu bardziej kreatywnym, oraz zorganizowanym. To wszystko (i wiele więcej) odkryjecie dzięki tej książce. Czy czujecie się zaintrygowani? Bo ja w 100% :)

Moja ocena: 5/5.
Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Insignis
Opinia opublikowana również na portalu lubimyczytać.pl TU, oraz na empik.com KLIK!.

25 lis 2017

"Polska. Nasza kuchnia w nowej odsłonie" - Zuza Zak

Tytuł: "Polska. Nasza kuchnia w nowej odsłonie" 
Autor: Zuza Zak
Liczba stron: 256
Wydawnictwo: Egmont

Autorka książki wyjechała do Wielkiej Brytanii, jednak nie zapomniała smaków dzieciństwa, które kojarzą jej się z kochanymi babciami, mamą, krajem - i oto mamy tę książkę. Dzieli się ona na kilka rozdziałów: począwszy od śniadań, (które powinny być najważniejszym posiłkiem w naszym dniu), po obiady, zakąski, desery, a nawet drinki! Całość jest okraszona apetycznymi zdjęciami, że człowiek zastanawia się: "kurczę, jest tyle pysznych dań, szybkich, prostych, a ja jem takie byle co na obiad, kolację...".

To kto się skusi na pyszne masło z buraka, lub pulchny omlet? Na obiad proponuje pierogi ze szpinakiem i kaszą (dla tych bardziej wytrawnych smakoszów), albo bigos z dziczyzną? Zapewniam Was, że w książce znajdziecie dania klasyczne jak chrupiący kotlet schabowy, domowy pasztet, placki ziemniaczane z kurkami, zrazy, kopytka ze skwarkami, ale i też dania nowocześnie zmodyfikowane jak np. sałatka jarzynowa z krabem, jaglane falafele, czy śledzie z cynamonem.
źródło: egmont.pl
źródło: egmont.pl

Uważam, że nudno i niezdrowo jeść ciągle te same paczkowane wędliny, sztuczne pączki, ciastka z paczki - jeśli przy odrobinie chęci, finezji i miłości - możemy zrobić coś fajnego sami. Polska kuchnia to nie "tylko" ziemniaczki, mizeria i schabowy, lecz także multum smaków, regionalnych dań, które warto poznać. I co najważniejsze: nie trzeba jechać 300 km, by się nimi uraczyć. Przy pomocy tej książki, zrobimy je sami. Czy nie leci Wam ślinka na takie rzeczy jak: domowe pączki z konfiturą z róży? Albo gzik z pieczonym ziemniakiem? Domowy chleb z chrupiącą skórką? Aromatyczne ogórki kiszone? Sama bardzo lubię gotować, oglądać programy kulinarne, czytać książki kucharskie, piec ciasta, robić przetwory, swoją drogą - staje się to ostatnio bardzo modne😃


Książka jest pięknie wydana (grube kartki, kolorowe zdjęcia dań, twarda oprawa). Będzie ona doskonałym prezentem dla bliskiej osoby (którą możecie zarazić pasją do gotowania). Osoby z zagranicy również byłyby pod wrażeniem, bo może przypomniała by im ona - o dawnych smakach, o tradycji, o pysznej kuchni, o daniach mamy, babci... Fajnie, że mamy taki tytuł na rynku, ponieważ nie wiem jak Wy - ale ja czuję "przesyt" tymi wszystkimi super poradnikami o tytułach: "sałata na 100 sposobów", "hummus na 4 pory roku", "rukola, soczewica na okrągło". Nawet jeśli lubicie hummus, to możecie tak zmodyfikować polską kuchnię, że każdy znajdzie coś dobrego dla siebie. Bo chyba się zgodzicie, że polska kuchnia jest jedną z najsmaczniejszych? 😉 

Moja ocena: 5/5

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Egmont
Opinia opublikowana również na portalu lubimyczytać.pl TUTAJ, oraz na egmont.pl KLIK!

9 lis 2017

"Kochaj" - Regina Brett

Tytuł: "Kochaj"
Autor: Regina Brett
Liczba stron: 352
Wydawnictwo: Insignis

Reginy Brett chyba nie muszę nikomu przedstawiać. W Polsce ukazało się już sporo książek tej autorki, między innymi: "Bóg nigdy nie mruga", "Jesteś cudem", "Bóg zawsze znajdzie ci pracę" i "Twój dziennik". I wszystkie one lansują się na szczytach najchętniej kupowanych bestsellerów.

O czym jest z kolei ta zielona książka? To zbiór 50 felietonów, które zawierają historie z "życia wzięte". Jest w nich mowa o miłości, o trudnym dorastaniu autorki, o jej problemach z alkoholem, z chorobą, o bliskich jej ludziach... Czytając je, jak zwykle nie można się oderwać. Często kiwa się głową nad puentą - która zmusza do rozmyślań, chwili zadumy...

źródło: reginabrett.com
Regina Brett pisze od serca, kocha to co robi. Tytuł ten skierowała do osób, które nie potrafią pokochać samego siebie (kto z nas nie ma kompleksów?), do osób które zostały zranione, lub kochają osoby - które swoim zachowaniem ranią innych. Czyli jest to książka o miłości, o uczuciach, o wewnętrznej walce, jaką trzeba często podjąć, by stać się lepszym człowiekiem. 

Jest to pozycja przyciągająca czytelnika. Jak zwykle ładnie wydana. Myślę, że wiele osób odnajdzie w niej coś dla siebie. Polecam także inne tytuły tej pisarki. Są one napisane bardzo pozytywnie, podbudowują, sądzę że będą dobrym pomysłem na prezent - dla bliskiej nam osoby. Regina Brett była dwukrotnie nominowana do nagrody Pulitzera w dziedzinie reportażu. Mimo iż dotknęła ją ciężka choroba, to nie straciła wiary, odwagi, a także nadziei i radości z życia! Z sympatią pisze o masie polskich fanów, czytelników, z którymi to niedawno znów mogła się spotkać (pisałam o tym na blogu).  Jeśli jesteście ciekawi, w czym tkwi "fenomen" tych felietonów - to zapraszam do kupna tej książki.

Moja ocena: 5/5
Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Insignis

Opinia opublikowana również na portalu lubimyczytać.pl KLIK, oraz na empik.com TUTAJ.

20 paź 2017

"Wiedźmin: klątwa kruków tom 3"

Tytuł: "Wiedźmin. Klątwa kruków tom 3"
Scenarzysta: Paul Tobin
Liczba stron: 128
Wydawnictwo: Egmont

Wiedźmin: Klątwa Kruków to trzeci tom przygód Geralta z Rivii z amerykańskiego wydawnictwa Dark Horse. Obok niego po raz pierwszy występują Ciri oraz później Yennefer, co bardzo mnie ucieszyło. Historii z uniwersum Wiedźmina mogłoby być tysiące. Można rzec, że ta jest jedną z nich. 

Geralt i Ciri podróżują razem i zarabiają za wiedźmińskie zlecenia. Na początku historii trafiają na tajemniczą dziewczynę, która została porwana przez trolla. Na szczęście Biały Wilk zdołał dokonać wymiany. Okazuje się, że cała trójka zmierza do Novigradu. Kobieta wydaje się być rozmowna, ale zakończenie jej wątku bardzo mnie zaskoczyło. 

Wiedźmini zostali wezwani do Novigradu, by uwolnić miasto ze szponów strzygi. Ciri i Geralt zatrzymują się w łaźni u miłej kobiety, by na spokojnie przemyśleć sytuację, a także zasięgnąć języka u innych. W mieście kłopotów nie trzeba długo szukać, lecz Ciri dobrze się przy nich bawi. W pewnym momencie pojawia się Yennefer – czarodziejka, miłość Geralta, matka Ciri. Ich spotkanie jest trochę chłodne. Yen twierdzi, że ma zlecenie dla dwójki wiedźminów. Okazuje się jednak, że to tylko pretekst, by oddalić Ciri od niebezpiecznej przygody. Po drodze Zirael spotyka również Elida – mało rozgarniętego chłopaka, który potrafi zmieniać się w kruka i który wydaję się wiedzieć więcej, niż można przypuszczać… 
źródło: egmont.pl


Co się za tym wszystkim kryje? Czy wiedźmini zdołają okiełznać strzygę? Ten tom był dla mnie chyba najlepszy ze wszystkich. Nie piszę więcej, bo nie chce psuć nikomu zabawy. Mamy tu jednak wszystko za co można uwielbiać Wiedźmina. Sam fakt, że Yen, Ciri i Geralt są razem wywołuje uśmiech na twarzy. Autor po raz kolejny pisze historię, którą możemy starać się rozgryźć od samego początku, jednak nie jest to takie proste jak się wydaje. Za każdą postacią coś się kryje. W tak krótkiej historii mamy wiele wątków. Oczywiście nie zapomniano o potworach czy samej walce.

Dzieje się tutaj dużo. Każdy z bohaterów pokazał cząstkę swojej mocy. Sam komiks do najgrubszych nie należy. Historia ma pięć rozdziałów. Wydanie nie różni się niczym od poprzednich. Twarda oprawa, dobrej jakości papier. Jakbym miała się czepiać brakuje standardowej galerii okładek na końcu. Dostajemy właściwie samą historię i to tyle. Jednak polecam sięgnąć po ten tom. Dla fanów Witchera – obowiązkowo. 

Moja ocena: 5/5

Opinia opublikowana również na portalu lubimyczytac.pl KLIK.

Materiały pierwotnie ukazały się w zeszytach Witcher: Curse Of Crows #1-5 wydawnictwa Dark Horse. 
źródło: https://vice-images.vice.com

19 paź 2017

"Shazam!" - Geoff Johnes

Tytuł: "Shazam!"
Autor: Geoff Johnes
Liczba stron: 192
Wydawnictwo: Egmont

Shazam! wydany został w serii Nowe DC Comics i jest to jedyny samodzielny komiks o tym bohaterze. Billy Batson to 15-letni chłopak, który mieszka w domu dziecka i szuka rodziny zastępczej (a raczej robią to za niego). Chłopiec bowiem jest niezłym rozrabiaką, nie lubi słuchać innych, a do szkoły czuje obrzydzenie. 

Pewnego dnia udaje Mu się znaleźć dom u Państwa Vasquezów, którzy oprócz niego adoptowali już piątkę innych dzieciaków. Billy’emu od początku się to nie podoba, nie uważa Ich za swoją rodzinę, cała sytuacja jest dla Niego naciągana. Nie pamięta swoich prawdziwych rodziców – jedyne co ma to ich zdjęcie w portfelu. W szkole broniąc Mary i reszty zadziera z rozpieszczonymi łobuzami, synami najbogatszego człowieka w mieście. 

Nocą wychodzi z domu, i przez przypadek trafia do komnaty Czarodzieja – starca, który mimo wielkich wątpliwości oddaje mu swą moc i zmienia Go w Shazama! Robi to niechętnie jednak nie ma zbyt wiele czasu. Otóż Czarny Adam wydostał się z więzienia, w którym był trzymany przez setki lat i ma wielką chrapkę na moc nowego Championa. Billy dostając moce zbliżone do „Supermanowych” i z początku nieźle się bawi. Do czasu, gdy Czarny Adam – niewolnik ze starożytnego Kandaqu odnajduje Jego i tych, na których mu zależy. 

źródło: http://gfx.antyradio.pl
Teraz chłopak musi przeciwstawić się swojemu ego i nauczyć się swoich nowych mocy. Tylko tak może pokonać wroga i ocalić przyjaciół. Mnie osobiście komiks powalił na kolana i jest jednym z moich ulubionych z serii Nowe DC. Akcji jest tu w bród. Historia jest świetna, mamy trochę humoru oraz typowych życiowych problemów. Starcie Shazama z Adamem to wisienka na torcie, a szkice są wspaniałe. Cały album zawiera prawie 200 stron, okładka jest twarda i solidna. Nie ma drugiego takiego albumu na polskim rynku. Niestety postać ta ginie na tle Batmana i Ligi Sprawiedliwości. Wielka szkoda, ponieważ ma ogromny potencjał. Jeśli ktoś nie kojarzy tego bohatera po przeczytaniu tego tomu spokojnie się z nim zapozna. 

Ode mnie leci 5/5. 

Album zawiera materiały pierwotnie ukazane w amerykańskim Justice League #7-11, #0, #14-16 oraz #18-21.

Opinia opublikowana również na portalu lubimyczytac.pl KLIK.

14 paź 2017

"Miasto świętych i złodziei" - Natalie C. Anderson

Tytuł: "Miasto świętych i złodziei"
Autor: Natalie C. Anderson
Liczba stron: 512
Wydawnictwo: Initium

Akcja książki tym razem dzieje się w Sangui (Kenia). Tina, główna bohaterka, ucieka wraz z matką z Kongo, szukając dla siebie lepszego bytu. Nie jest to sprawa prosta dla dwóch czarnoskórych kobiet, które nie posiadają nikogo bliskiego - jednak los się do nich uśmiecha i matka Tiny znajduje zatrudnienie jako pokojówka u państwa Greyhill'ów. 

Jest to bardzo wpływowa, bogata rodzina, która niestety, ma w swojej historii powiązania z półświatkiem mafijnym. Swoją fortunę zbudowali oni na wielu przekrętach i korupcji, jednak głowa rodziny - Pan Ronald, jest szanowanym i poważanym obywatelem. Być może wynika to z jego "mocnej" pozycji skorumpowanego biznesmena, który doszedł do władzy nie tylko dzięki pieniądzom... 

Kiedy matka Tiny zostaje zamordowana, dziewczyna jest niemalże pewna, że stoi za tym - Greyhill. Tylko dlaczego najbliższa i najdroższa jej osoba musiała umrzeć? Czy widziała lub słyszała coś, co "nie powinno" dotrzeć do tzw. osoby trzeciej? Tina, od tej pory żądna zemsty - postanawia, że zrobi wszystko byle tylko dowiedzieć się prawdy. Dążąc do zemsty, postanawia powrócić do rezydencji znienawidzonego Greyhill'a i poznać prawdę... Tylko czy nie będzie to okupione ponownym cierpieniem, zagrożeniem i wielkim niebezpieczeństwem?

Książka przyciąga czytelnika od pierwszych stron. Muszę przyznać, że historia jest niesamowita i bardzo dobrze oddaje klimat przecinającej się Afryki: biednej i super bogatej. Bohaterowie są ukazani jako osoby o dużym charakterze, odwadze oraz temperamencie. Książka ta jest wychwalana także przez wiele portali/wydawnictw/czasopism (New York Times, Amazon, US Weekly, Teen Vouge). Jeśli sami jesteście ciekawi tej niezwykłej historii, zapraszam do zapoznania się z tym tytułem.

Moja ocena: 5/5
Opinia zamieszczona również na portalu lubimyczytac.pl KLIK, oraz na empik.com TU i na gandalf.com KLIK!

3 paź 2017

"Zaślepienie" - Aga Lesiewicz

Tytuł: "Zaślepienie".
Autor: Aga Lesiewicz
Liczba stron: 404
Wydawnictwo: Insignis

Kristin Ryder mieszka w tętniącym życiem Londynie. Pracuje jako pani fotograf, lubi swoją pracę, ma chłopaka, z pozoru wiedzie normalną egzystencję - jak miliony innych ludzi. Jej chłopak Anton, zapowiada się na całkiem dobrego artystę, szczególnie interesuje go street art. Poza tym dużo podróżuje, zostawiając Kristin często samą, a wtedy towarzystwa dotrzymują jej - dwa koty. 

Któregoś wieczoru, kobieta dostaje tajemniczego emaila od nieznanego nadawcy, którego "już, już" ma usunąć. Wszyscy w końcu wiemy, że w naszych czasach roi się od zbędnych reklam, haseł, tzw. spamu. Ale Kristin otwiera ową wiadomość, która zawiera zdjęcie z czasów, gdy pracowała jako fotograf dla londyńskiej policji. Robiła ona wtedy zdjęcia miejsc zbrodni, oraz samych poszkodowanych, często też zwłok... Może nie byłoby to takie niepokojące, gdyby nie fakt - że z czasem zaczynają przychodzić do niej, takie maile w których znajduje się jej intymne, sekretne życie, umieszczone na zdjęciach i filmikach, a ona czuje się śledzona...
Aga Lesiewicz - polska tłumaczka, scenarzystka, producentka i reżyserka telewizyjna,
od 30 lat mieszkająca w Londynie.
źródło: twitter.com






Atmosfera robi się coraz bardziej niepokojąca, ponieważ Kristin nie wie - kto i po co, zaczyna ją tak nękać? Czego ta osoba chce? W jaki sposób udało jej się niezauważenie wtargnąć w jej życie? Obrót wydarzeń przybiera wiele fatalnych w skutkach sytuacji, a Kristin coraz bardziej obawia się o swoje życie. Czy uda jej się wyjść cało z tej matni i odkryć prawdę?

Książka bardzo mnie zaciekawiła, ponieważ lubię dobre thrillery. Po sukcesie "Dziewczyny z pociągu" rozglądam się za kolejnymi tytułami, a przy "Zaślepieniu" spędziłam parę wieczorów i nie mogłam się oderwać. :) Historia wciąga, czuć niepokojący klimat ponurego Londynu, w którym rozgrywa się tajemnicza gra, a stawką w niej jest nie tylko bezpieczeństwo głównej bohaterki, ale także bliskich jej osób. Sądzę, że warto po nią sięgnąć, bo jest ona interesująca, szczególnie jesteśmy ciekawi jaki będzie finał. Jeśli jesteście zaintrygowani to - zapraszam do kupna książki Pani Lesiewicz.

Moja ocena: 5/5
Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Insignis
Opinia opublikowana również na portalu lubimyczytac.pl KLIK, oraz na empik.com TUTAJ.

30 wrz 2017

"Wiedźmin. Dom ze szkła" - Paul Tobin, Joe Querio

Tytuł: "Wiedźmin. Dom ze szkła. Tom 1".
Autorzy: Paul Tobin, Joe Querio
Liczba stron: 136
Wydawnictwo: Egmont

Wiedźmin: Dom ze szkła to pierwszy tom z wydawnictwa Dark Horse. Geralt podczas podróży poznaje myśliwego o imieniu Jakub, który od początku jest tajemniczy i bardzo nieszczęśliwy. Otóż stracił on żonę o imieniu Marta, którą jak to twierdzi zabrały -Bruxy. Przemieniły kobietę w jedną z nich i od teraz widuje Ją tylko z oddali, gdy ukradkiem na Niego spogląda. 

Wiedźmina od początku historia intryguje, przyłącza się więc do mężczyzny, bo być może uda mu się rozwiązać zagadkę. Jakub okazuje się być dobrym myśliwym i całkiem rozmownym kompanem. Nie może się doczekać spotkania z ukochaną. Droga wiedzie ich do tytułowego Domu ze Szkła. Na miejscu tym ciąży pewna tajemnica oraz straszna klątwa, o czym ciągle przypomina medalion na piersi Geralta. Mężczyźni nie chcą wchodzić do środka, ale w końcu przełamują się. 
źródło: img.youtube.com

Miejsce jest jeszcze bardziej tajemnicze niż straszny las wokół domu. W środku spotykają sukkuba – piękną kobietę, która od początku flirtuje z Białym Wilkiem. Razem zbliżają się do rozwiązania tajemnicy. Geralt jaki jest każdy wie – nie ufa nikomu, jest oschły i zimny. W tomie tym zachowuje się dziwacznie, postać jest wręcz przerysowana i nadmiernie aspołeczna. Ucieszył mnie widok kilku stworów znanych z książek Sapkowskiego oraz gier m.in. utopce, baba cmentarna czy leszy. Sceny walk były świetnie zrobione. Miłym dla oka było obserwować wiedźmińskie znaki w akcji jak: Aard czy Igni. Jeśli chodzi o kreskę, czasem miałam wrażenie jakby kadry były niedokończone. Mimo tego nie przeszkadza to jakoś bardzo w czytaniu. Zachowany jest mroczny, gęsty klimat. Wydanie Egmontu stoi na wysokim poziomie. Album zawiera sztywną okładkę oraz dobry kredowy papier. Kartki nie są za cienkie. Druk jest bardzo dobrej jakości. Kolory są żywe. Przyjemnością jest trzymać go w ręku. Na końcu dostajemy galerię okładek, które uatrakcyjniają album. Recenzja tomu 2 pt. „Dzieci Lisicy” pojawi się niebawem.
źródło: culture.pl

Album zawiera materiały pierwotnie ukazane w amerykańskim Witcher (2014) #1-5 wydanym przez Dark Horse. 

Moja ocena: 5/5.
Opinia opublikowana również na portalu lubimyczytac.pl KLIK.