Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DC Comics. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DC Comics. Pokaż wszystkie posty

19 paź 2017

"Shazam!" - Geoff Johnes

Tytuł: "Shazam!"
Autor: Geoff Johnes
Liczba stron: 192
Wydawnictwo: Egmont

Shazam! wydany został w serii Nowe DC Comics i jest to jedyny samodzielny komiks o tym bohaterze. Billy Batson to 15-letni chłopak, który mieszka w domu dziecka i szuka rodziny zastępczej (a raczej robią to za niego). Chłopiec bowiem jest niezłym rozrabiaką, nie lubi słuchać innych, a do szkoły czuje obrzydzenie. 

Pewnego dnia udaje Mu się znaleźć dom u Państwa Vasquezów, którzy oprócz niego adoptowali już piątkę innych dzieciaków. Billy’emu od początku się to nie podoba, nie uważa Ich za swoją rodzinę, cała sytuacja jest dla Niego naciągana. Nie pamięta swoich prawdziwych rodziców – jedyne co ma to ich zdjęcie w portfelu. W szkole broniąc Mary i reszty zadziera z rozpieszczonymi łobuzami, synami najbogatszego człowieka w mieście. 

Nocą wychodzi z domu, i przez przypadek trafia do komnaty Czarodzieja – starca, który mimo wielkich wątpliwości oddaje mu swą moc i zmienia Go w Shazama! Robi to niechętnie jednak nie ma zbyt wiele czasu. Otóż Czarny Adam wydostał się z więzienia, w którym był trzymany przez setki lat i ma wielką chrapkę na moc nowego Championa. Billy dostając moce zbliżone do „Supermanowych” i z początku nieźle się bawi. Do czasu, gdy Czarny Adam – niewolnik ze starożytnego Kandaqu odnajduje Jego i tych, na których mu zależy. 

źródło: http://gfx.antyradio.pl
Teraz chłopak musi przeciwstawić się swojemu ego i nauczyć się swoich nowych mocy. Tylko tak może pokonać wroga i ocalić przyjaciół. Mnie osobiście komiks powalił na kolana i jest jednym z moich ulubionych z serii Nowe DC. Akcji jest tu w bród. Historia jest świetna, mamy trochę humoru oraz typowych życiowych problemów. Starcie Shazama z Adamem to wisienka na torcie, a szkice są wspaniałe. Cały album zawiera prawie 200 stron, okładka jest twarda i solidna. Nie ma drugiego takiego albumu na polskim rynku. Niestety postać ta ginie na tle Batmana i Ligi Sprawiedliwości. Wielka szkoda, ponieważ ma ogromny potencjał. Jeśli ktoś nie kojarzy tego bohatera po przeczytaniu tego tomu spokojnie się z nim zapozna. 

Ode mnie leci 5/5. 

Album zawiera materiały pierwotnie ukazane w amerykańskim Justice League #7-11, #0, #14-16 oraz #18-21.

Opinia opublikowana również na portalu lubimyczytac.pl KLIK.

2 paź 2017

"Green Arrow: Śmierć i życie Olivera Queena"

Tytuł: "Green Arrow: Śmierć i życie Olivera Queena".
Autor: Otto Schmidt, Benjamin Percy
Liczba stron: 144
Wydawnictwo: Egmont

Drugim wrześniowym tomem ze stajni DC Odrodzenie jest „Green Arrow: Śmierć i życie Olivera Queena”. Opowiada historię playboya i miliardera Olivera Quenna. Bogacza o charakterze imprezowicza, podrywacza, ale też wolontariusza, który wraz ze swoją firmą Queen Industries chce pomagać miastu i jego mieszkańcom. W nocy zaś zmienia swe oblicze, zakłada kaptur, bierze kołczan ze strzałami, by zwalczać przestępczość jako Green Arrow. 

Po spędzeniu paru lat na odludnej wyspie, nauczył się sztuki przetrwania. Umie walczyć oraz bardzo celnie strzelać z łuku. W tomie tym poznaje lepiej Black Canary – gwiazdę rocka, która potrafi emitować dźwięk w granicach 300dB. Podobnie jak łucznik potrafi ona walczyć oraz chce sprawiedliwości. Bohaterowie zbliżają się siebie. W mieście zaczynają znikać kobiety i dzieci. Są to osoby z ubogich kręgów, o których nikt się nie przejmuje. Przewożeni są przez kontenery Queen Industries na statek „Inferno”, który jest własnością Dziewiątego Kręgu – tajemniczej organizacji, która ma z Olivierem coś wspólnego. I która planuje zamach na życie Strzały. 
źródło: paradoks.net.pl

Czy Naszemu bohaterowi uda się pokonać dziwną grupę oraz oczyścić swoje imię? Co zrobi gdy zostanie pozbawiony środków i sojuszników? Dla mnie historia była dobra. Akcji jest sporo, bohaterowie nie boją się wypuszczać strzał ani okaleczać przeciwników. Cieszy pojawienie się kilku ciekawych postaci. Obok Black Canary mamy Shado oraz Johna Diggle’a. Brakowało na polskim rynku takiej opowieści o Łuczniku. Kreska różni się od Czarnego Więzienia, ponieważ mamy innych rysowników. Kadry wyglądają trochę jak szkice, nie są tak cukierkowe. Wcale mi to nie przeszkadzało. Album jest grubszy niż Suicide Squad, ponieważ zawiera dodatkowy zeszyt. Wydanie standardowo zawiera okładkę ze skrzydełkami, która moim zdaniem delikatnie się zadziera. 

Papier jest identyczny jak w poprzednim wydaniu. Przez cały czas czytania farba drażni nos, ale nie przeszkadza w większym stopniu. Na końcu dostajemy galerię okładek. Zakończenie jest intrygujące i z niecierpliwością czekam na kolejny album. Ten ukaże się w 2018 roku i będzie nosić tytuł „Wyspa blizn”.

Album zawiera materiały pierwotnie ukazane w amerykańskich Green Arrow: Rebirth #1 oraz Green Arrow #1-5.

Moja ocena: 4/5
Opinia opublikowana również na portalu lubimyczytac.pl KLIK.

29 wrz 2017

Suicide Squad – Oddział Samobójców – Czarne więzienie. Tom 1

Tytuł: "Suicide Squad – Oddział Samobójców – Czarne więzienie. Tom 1".
Liczba stron: 120
Wydawnictwo: Egmont

Seria DC Odrodzenie to nowa inicjatywa amerykańskiego wydawnictwa. Egmont zaczął wydawać od września pierwsze tomy. Co miesiąc pojawiać się będą 4 tytuły. Na pierwszy ogień wzięłam Suicide Squad: Czarne Więzienie. Amanda Waller – założycielka Task Force X, czyli słynnego Oddziału Samobójców wybiera największe szumowiny i przydziela im misje czasem wręcz niemożliwe do wykonania. W razie ich niepowodzenia, czy śmierci członków nikt za nimi "płakać nie będzie". Da się ich zastąpić i sprawa przycichnie. 

W skład grupy wchodzą Harley Quinn, Killer Croc, Deadshot, Bumerang oraz Enchantress. Dowodzeni są przez genialnego stratega Ricka Flaga oraz jego zastępczynię Katanę. Dostają z pozoru proste zadanie. Lądują na terenie Rosjan. Mają zidentyfikować broń „z kosmosu”, przejąć ją lub zniszczyć.  Na swojej drodze spotykają Brygadę Zagłady – rosyjską wersję Suicide Squad, przy której wyglądają jak przedszkole. Wyjaśnia się też znaczenie tytułowego Czarnego Więzienia. Oczywiście nic nie układa się po myśli, a nie wszystkim dane będzie powrócić… 


Harley Quinnźródło: pinterest
Mnie osobiście album zaskoczył pozytywnie. Dzieje się sporo, akcji jest dużo, nie ma zbędnych wydłużonych dialogów. Bardzo cieszy mnie oryginalny skład wzięty wprost z filmu. Dokuczał mi tylko brak Jokera, bo w sumie też jest on związany z grupą – zwłaszcza z Harley. Postacie zachowują się tak jak powinny – Harley bez przerwy żartuje, Deadshot jest ciągle skupiony i lekceważący, a Katana nie rzuca zbędnych słów na wiatr. Niespodzianką są cztery krótkie rozdziały na końcu albumu, które opowiadają o początkach Suicide Squad każdego z bohaterów z osobna. 

Dostajemy historie Deadshota, Bumeranga, Katany oraz Harley Quinn. Kadry są świetnie narysowane, kolory są bardzo żywe. Papier jest dobrej jakości, okładka ze skrzydełkami prezentuje się ślicznie. W Empiku w droższej cenie dostępna jest edycja limitowana z jej posrebrzaną wersją. Format jest niemal identyczny jak w komiksach z serii MARVEL NOW. Ode mnie należy się mocna czwórka i trzymam kciuki, by kolejny tom był jeszcze lepszy (i trochę grubszy). Ukaże się on w 2018 roku i będzie nosił tytuł „Przy zdrowych zmysłach”.

Album zawiera materiały pierwotnie ukazane w amerykańskich Suicide Squad: Rebirth #1 oraz Suicide Squad #1-4.
Ocena: 4/5.

Opinia opublikowana również na portalu lubimyczytac.pl KLIK.
źródło: DC Comics