Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Science fiction. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Science fiction. Pokaż wszystkie posty

19 kwi 2024

"Uniwersum Metro 2033. Paryż: Lewy Brzeg" - Pierre Bordage


Tytuł: "Uniwersum Metro 2033. Paryż: Lewy Brzeg".

Autor: Pierre Bordage

Wydawnictwo: Insignis

Liczba stron: 484

Gatunek: fantasy, horror, SF


Pod koniec marca w księgarniach ukazała się nowa powieść z serii Uniwersum Metro 2033 pt: "Paryż. Lewy Brzeg" autorstwa Pierre Bordage'a. Warto zaznaczyć że jest to pierwsza część trylogii, więc powieść sama w sobie nie jest zamkniętą historią
i możemy liczyć na jej kontynuację. 

Ostatnio fani Metra nie są zbyt rozpieszczani i na polskim rynku nie ukazuje się zbyt wiele tytułów z tej serii. Po niedosycie jaki miałam po przeczytaniu Powieści Graficznej Metra 2033 tym chętniej sięgnęłam po ten tytuł z dużymi nadziejami. I śmiało powiem, że nie roczarowałam się. Oczywiście są rzeczy które nie do końca mi się tu podobały jednak po przeczytaniu całości można przyznać że jest to dobra historia.

Autor zabiera nas do Paryża, miasta które ma dziś opinię jednego z najładniejszych w Europie
i przyciąga ono masę turystów, a liczba atrakcji jest tak duża, że przyprawia o ból głowy. Wojna atomowa jednak niszczy świat i ludzie zmuszeni są egzystować pod powierzchnią niczym szczury walczące o przetrwanie każdego dnia. Klimat książki jest ciężki i duszny. Na każdym rogu czyha niebezpieczeństwo, jest sporo brutalności, podtekstów, nagości i seksu. Faceci ślinią się na kobiety jak wygłodniałe wilki, spiskują i nie uznają kompromisów. Bilety są przepustką do lepszego życia (forma tutejszej płatności w metrze), brak światła sprawia że ludzie przeszukują nieznane tereny niczym stalkerzy by tylko znaleźć baterię, latarkę lub kawałek świecy. Są gotowi za to zabić i przehandlować żywą istotę. Nie ma tu kompromisów, silny i bogaty wygrywa, biedny lub słaby przegrywa, a w najgorszym wypadku - ginie lub trafia do Wyłonienia, która oferuje zesłanie na powierzchnię, a tam czyha jeszcze większe niebezpieczeństwo i szanse przetrwania są zerowe. 

Główna bohaterka Madonna z Buc ma na celu poprawić sytuację w Metrze, chce zjednoczyć ludzi pokojowo (chyba że sytuacja zmusi do użycia siły). Nie idzie jej to niestety łatwo, na każdej stacji walczy bowiem o przetrwanie. Ludzie spiskują przeciwko niej i próbują ją zabić. Nie ma miejsca na błędy, wahanie, ani słabości. W wyprawie towarzyszy jej Ionale, mała dziewczynka-mutantka, która potrafi widzieć przyszłość i jej wizje niejednokrotnie ratują skórę naszej bohaterce choć z początku ich relacja była oparta na nieufności. Cała książka jest wielowątkowa, mamy kilku bohaterów i każdy ma inny cel oraz inaczej radzi sobie w Metrze. Rozdziały są tak skonstruowane, że przeskakujemy między ich poczynaniami co pozwala śledzić wiele wątków na raz i nie mamy poczucia nudy. 

Ogólnie na samą nudę ciężko tu narzekać. Mamy sporo akcji: walki na śmierć i życie, strzelaniny, ucieczka przed potworami, spiski, porwania. Autor nie ma problemu by uśmiercać dobrze zapowiadające się postaci w najmniej spodziewanym momencie. Jest to zaleta, ale też moim zdaniem pewna wada tej powieści. Z jednej strony bohaterowie wydają się być twardzi, potrafią o siebie zadbać i mają swoje cele. Z drugiej strony wydają się być bez charakteru, nie przyciągają czytelnika do siebie na dłużej. Ciekawie jednak pokazana jest czasem nieudolność głównych bohaterów i ich domyślania się jak to jest z tą powierzchnią. Niejednokrotnie zadają sobie pytanie dlaczego Metro 2033 się tak nazywa, po co ludziom były te dziwne samochody itp. Potworów może nie było na każdej stronie powieści, ale nie sposób się było tutaj nudzić. Mamy do czynienia z nowymi mutantami, zarówno wśród ludzi jak i potworów, co urozmaica całą historię. Uważam że Lewy Brzeg, w przyszłości jeszcze się rozkręci i zaserwuje nam dobrą rozrywkę, a tę powieść uznaję za poprawną.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Insignis

Opinia opublikowana również na portalu lubimyczytać.pl KLIK!

19 mar 2021

"Droga stali i nadziei" - Dmitrij Manasypow Metro 2033

Tytuł: "Droga stali i nadziei"

Autor: Dmitrij Manasypow

Liczba stron: 487

Wydawnictwo: Insignis

W księgarniach pojawiła się nowa powieść z Uniwersum Metro 2033 pt: „Droga stali i nadziei” autorstwa Dmitrija Manasypowa. Fani tej serii dość długo musieli czekać na nową część. Czy było warto? 

Autor ten po raz pierwszy pojawił się w polskiej odsłonie Uniwersum Metra i dostarczył nam dość długą powieść, przy której spędzicie kilkanaście godzin. Ci, którzy spodziewają się klimatu Metra mogą być rozczarowani, gdyż akcja w metrze się nie dzieje. Ani razu nie jesteśmy do niego zabierani, a całą powieść czyta się bardziej jak coś z serii S.T.A.L.K.E.R, gdzie bohaterowie wędrują po powierzchni Rosji. 

Podczas czytania powieści należy się skupić, gdyż w wielu miejscach autor używa trudnego słownictwa i szybko można się pogubić w akcji oraz stracić wątek. Na pochwałę zasługuje fakt, że całość jest wymyślona przez autora i nie czerpie zbytnio pomysłów z poprzednich odsłon. Fabuła jest przeplatana losami kilku bohaterów, których wątek jest albo nie do końca wyjaśniony albo zostaje wpleciony w główną historię. Ta opisuje młodą dziewczynę ze zdolnością pewnego rodzaju telepatii o imieniu Daria. Jej losy łączą się z młodym wojownikiem, którego celem jest odnalezienie dziewczyny i odprowadzenia jej do wujka. Nie jest to jedyny wątek fabularny, lecz nie chcę zdradzać za dużo. 

Obok postaci głównych dostajemy też sporo pobocznych, które często są bardziej wyraziste i ciekawsze. Cała akcja dzieje się na powierzchni i nie brakuje tu potworów, roślin, czy zmutowanych ludzi dotkniętych przez promieniowanie. Z początku akcja bardzo wolno się rozwija, lecz z czasem nabiera rozpędu. Dostajemy więcej strzelanin czy bijatyk. Autor rzetelnie opisuje różne bronie, pojazdy i sceny batalistyczne. Zakończenie zostawia niedosyt i każe czekać na kolejną część, która mam nadzieję pojawi się w polskich księgarniach w przyszłości. 

Warto sięgnąć po tę powieść, by poczuć nutę świeżości i odpocząć od dusznego, pełnego niebezpieczeństw metra oraz wyjść razem z bohaterami na powierzchnię i tam niczym stalker zmierzyć się z przeciwnościami losu oraz wszelkimi niebezpieczeństwami. Historia ta nie wymaga znajomości poprzednich odsłon serii, gdyż jest kompletnie osobną opowieścią co daje okazję do dobrego wstępu do całego uniwersum. Wydanie standardowo jest ozdobione w środku mapką, sama powieść nie należy do krótkich i zawiera kilkanaście długich rozdziałów wraz z prologiem oraz epilogiem.

Moja ocena: 5/5

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Insignis

Recenzja opublikowana również na portalu lubimyczytać.pl KLIK, na empik.com TUTAJ, oraz na livro.pl KLIKNIJ.

16 lip 2020

"Piter. Bitwa bliźniaków" - Szymun Wroczek METRO 2035

Tytuł: "Piter. Bitwa bliźniaków".
Autor: Szymun Wroczek
Liczba stron: 356
Wydawnictwo: Insignis
Seria: Metro 2035

„Metro 2035: Piter – Wojna Bliźniaków” to najnowsza powieść Szymuna Wroczka ze stajni Uniwersum Metro 2035. Książka ta mimo niewielkiej grubości wciągnęła mnie na całego. Po długiej przerwie od post-apokaliptycznego świata dzięki wydawnictwu Insignis znowu było mi dane śledzić losy skinheada Ubera i utonąć w dusznych tunelach metra.

Fabuła zaczyna się od wypadu naszego bohatera wraz z kompanami na powierzchnię, gdzie ich celem była eskorta karawany. Oczywiście nie wszystko idzie po myśli i Uber odłącza się od swoich kamratów i tylko cudem unika śmierci spod szczęk zmutowanych psów.

Zrządzenie losu sprawia, że z pomocą młodego chłopaka imieniem Jura trafia na obcą i tajemniczą stację Obwodny Kanał. Nasz wyróżniający się i wygadany bohater szybko zwraca na siebie uwagę mieszkańców oraz okolicznej władzy. Cała stacja zaś ukrywa pewną tajemnicę, która przykuwa uwagę skinheada. Okazuje się, że mieszkańców dręczy tajemniczy i przerażający smok. Nikt nie chce puścić pary z ust, ale dzięki przekonującym i siłowym argumentom z czasem udaje się powoli wszystko ułożyć w całość.

Oczywiście główna postać nie brnęłaby w mroczną tajemnicę podejrzanego miejsca, gdyby nie pewna osobista obietnica złożona małej dziewczynce imieniem Mika… I tak z rozdziału na rozdział akcja nabiera tempa, a zabawa Ubera w detektywa powoli zamienia się w sprawę osobistą wymagającą zemsty. Bowiem mieszkańcy mają swoje za uszami, każda postać budzi pewien niepokój, a niektórym należy się porządne lanie, w czym nasz bohater jest najlepszy. Książka ta napisana jest dobrym językiem, niewyparzona gęba Ubera wywołuje wiele razy uśmiech na twarzy.

Rozdziały są krótkie i rzeczowe. Nie ma przydługich dialogów ani niepotrzebnych zapychaczy. Wszystko dzieje się bardzo dynamicznie i nie pozwala się nudzić. Autor udowodnił, że nie trzeba grubego tomu, by się dobrze bawić, a zarazem poczuć dobry klimat Metra. Zarówno fani powierzchni bądź bardziej klaustrofobicznych tuneli (należę do drugiej grupy) znajdą tu coś dla siebie. Plusem jest również dużo ciekawych, wyróżniających się postaci. Warto sięgnąć po tę pozycję, nawet nie znając poprzednich części Pitera.

Moja ocena: 5/5
Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Insignis
Opinia opublikowana również na portalu lubimyczytać.pl KLIK, na empik.com TU, na nieprzeczytane.pl KLIK.

5 lut 2019

Lutowe nowości od wydawnictwa Insignis + KSIĄŻKA ROKU 2018♥

Cześć,


Chciałabym Wam zaprezentować lutowe nowości od wydawnictwa Insignis :)
Jeśli z niecierpliwością czekaliście na grę „Far Cry. New Dawn”  i chcecie dowiedzieć się czegoś więcej o uniwersum „Far Cry”, mam dobrą wiadomość. Już 27 lutego ukaże się książkowy prequel piątej części serii, rzucający światło na niektóre z tajemnic społeczności Bram Edenu.

Zamów książkę w przedsprzedaży w najlepszej cenie już teraz!
Empik: KLIK

Autor książki, Urban Waite – dobry człowiek, który pisze o złych rzeczach – rozbudowuje Far Cry. Odkupienie postaci brutalnych nierzadko samotników, którzy wiodą żywot w trudnych górskich warunkach lub na ranczach, wśród koni. To wolni i odważni ludzie, nieustannie dzierżący broń w ręku. Poznamy między innymi Willa Boyda – myśliwego uratowanego niegdyś przed życiowymi koleinami przez sektę, który przekonuje się, że to, co dzieje się w hrabstwie, jest dalekie od tego, w co wierzył; oraz Mary May – miejscową barmankę, która straciła rodziców w niewyjaśnionych okolicznościach, a jej brat, zachwycony charyzmatycznymi słowami przywódcy Kościoła Bram Edenu, zniknął. 
Urban Waite świetnie oddał tło starć Mary May i Willa Boyda z członkami fanatycznego kultu podporządkowującego sobie prawie wszystkich mieszkańców hrabstwa Hope. Jest nim groźna, dzika, ale przy tym niezwykle piękna przyroda gór i lasów Montany.

Nie jest spokojnie. Konfrontacje z grizzly, chwytanie bobrów, rozciągające się w dolinie bezdroża i rwące rzeki metaforycznie współgrają z niełatwymi poszukiwaniami odpowiedzi na pytanie, jak to możliwe, by garstka ludzi – fanatyków – urosła w tak ogromną siłę. Przeciwko wszechwiedzącemu i niebezpiecznemu przeciwnikowi Mary May ma niewielkie szanse. Ale nieoczekiwana interwencja myśliwego Willa sprawi, że jej życie potoczy się zupełnie inaczej. Jego zresztą też.
Nieważne, kto uderzył pierwszy, ale kto odda ostatni cios!

******

Przez mroczny portal – kolejna książka z serii Blizzard Legends już 13 lutego w księgarniach!
Przeżyj wraz z dobrze znanymi bohaterami dalszą część historii opowiedzianej w „Falach Ciemności”. Ponownie śledź kręte losy Turalyona i Allerii, które zawiodły ich wprost w objęcia Tysiącletniej Wojny. „Przez Mroczny Portal” to pozycja obowiązkowa dla każdego fana Warcrafta II, dodatku do gry World of Warcraft: Burning Crusade, jak i oczywiście całego uniwersum Rzemiosła Wojny!

Zamów książkę w przedsprzedaży w najlepszej cenie już dzisiaj:
Empik: TU. Świat Książki KLIK

Druga Wojna zakończyła się sromotną porażką Hordy. Większość orków uciekła z powrotem do Draenoru, skazując się na powolną śmierć w ginącym świecie, a czarodzieje Przymierza rozbili w gruzy Mroczny Portal, czym przekreślili ostatecznie plany podboju Azeroth. 
Czy aby na pewno? Chociaż ich śmiercionośne zaklęcie unicestwiło fizyczną formę międzywymiarowej bramy, okazuje się, że nie tak łatwo zniszczyć twór największego maga Azeroth. 

Chociaż Medivh przed laty pożegnał się ze światem, jego dzieło przetrwało w postaci wąskiej szczeliny, z której wciąż sączy się magia spaczenia, zatruwając krainę ludzi. Były uczeń Medivha, Khadgar, obawia się, że pęknięcie w wymiarach może posłużyć do odbudowy przejścia, dlatego też namawia przywódców Przymierza, aby uszczuplili swe skarbce na potrzeby budowy potężnej Strażnicy Otchłani, która będzie stanowić pierwszą linię obrony w przypadku powrotu Hordy. Mag nie spodziewa się, że wkrótce grube mury twierdzy zostaną wystawione na próbę, a Azeroth ponownie stanie w obliczu zagrożenia.

Ner’zhul, kiedyś mistrz Gul’dana i największy z szamanów, przez dwa lata ukrywał się przed swym ludem pogrążony w głębokiej rozpaczy, obwiniając się za upadek orków, zniewolenie ich przez demony i zagładę Draenoru. Światło nadziei w sercu złamanego mędrca zapalił na nowo rycerz śmierci, Teron Krwawy Bies. Wysnuł śmiały plan, który mógłby stać się ostatnim ratunkiem dla Hordy i szansą na odpokutowanie dawnych win i zdrad Gul’dana. 
Horda musi powrócić do Azeroth, aby zdobyć klucz do innych światów i otworzyć drogę niezliczonym podbojom. Jeszcze nigdy stawka nie była tak wysoka. Khadgar, Turalyon i Alleria muszą stanąć nie tylko w obronie Azeroth, ale również innych światów, aby oszczędzić im horroru, jaki zgotowali ludzkim królestwom orkowie. Wodzowie sił Przymierza wkrótce zrozumieją, że jedyną szansą na ostateczne pozbycie się zagrożenia ze strony Hordy będzie wypowiedzenie im wojny w ich macierzystym świecie…

Jesteście zainteresowani?

*******

CHCIAŁABYM również Was serdecznie prosić o głosowanie na tytuły z wyd. Insignis, które są nominowane w Plebiscycie KSIĄŻKA ROKU LUBIMYCZYTAĆ 2018r.


Są to 4 nominacje w 3 kategoriach.
Oto nominowane tytuły i kategorie:

Autobiografia, biografia, wspomnienia
Będzie bolałoAdam Kay
Niewyjaśnione okolicznościRichard Shepherd
Literatura fantastycznaCień rycerzaSebastien de Castell
HorrorWyklucieEzekiel Boone

Pozdrawiam, A. :)

10 mar 2018

"Wędrowiec" - Suren Cormudian

Tytuł: "Wędrowiec"
Autor:  Suren Cormudian
Liczba stron: 304
Wydawnictwo: Insignis

Dużo czasu minęło od ostatniej premiery jakiejś książki z Uniwersum Metra. Dlatego moje oczekiwania były jeszcze większe i z niecierpliwością czekałam aż dostanę ją w ręce. Nowa powieść nosi tytuł „Wędrowiec” autorstwa Surena Cormudiana. 

Można powiedzieć, że czas i miejsce w jakim dzieje się akcja, jest równoległy do głównej historii Metra 2033 Glukhovsky’ego. Mamy Polis, bibliotekę im. Lenina, przewija się wiele znajomych nazw ulic. Dodatkowo w trakcie akcji bohaterowie wspominają Młynarza, a nawet Czarnych. 

Głównym bohaterem historii jest ok. 40-letni stalker: Siergiej Minimalny, pseudonim Papiernik lub po prostu Pap. Osoba ta twardo stąpa po ziemi, umie o siebie zadbać (dowodem są samotne wyprawy na powierzchnię). W chwili zagrożenia nie ucieka z podkulonym ogonem, lecz walczy i nieźle przy tym żartuje. Oczywiście jak każdy ma też swoje słabości, nosi ból i stratę w sercu, jednak stara się tego nie pokazywać. 

Po powrocie z powierzchni, wraca na Tulską – swoją rodzinną stację i jest świadkiem kilku nieprzyjemnych zdarzeń. Pod ziemią umierają ludzie w sposób nienaturalny i brutalny. Nikt dokładnie nie wie co jest przyczyną, a lekarze załamują ręce. W Metrze pojawia się też tajemniczy nieznajomy, który sprawia wrażenie osoby upośledzonej umysłowo. Jak się okaże tylko On wie co jest przyczyną tajemniczych zgonów i to z mim wyruszy Siergiej, by powstrzymać zagrożenie. 

Nasz stalker nazwie go Wędrowcem. Na początku ich współpraca mocno kuleje, ale w trakcie trwania wspólnej przygody i wzajemnemu ratowania sobie tyłków, relacja zmienia się powoli w przyjaźń. Wędrowiec też bardzo szybko się uczy i potrafi zachować zimną krew, więc na powierzchni jest cennym kompanem. Jak się później okaże, za sprawą brutalnych mordów stoi mozz – postać organicznego wirusa, który ma świadomość, szuka sobie nosiciela (człowieka) i żywi się strachem. Im okrutniejszą osobę jako nosiciela wybierze mozz, tym większych szkód potrafi zrobić. Tylko stalker i Wędrowiec podjęli ryzyko, by ratować Metro i jego skromną populację przed złem totalnym. 

Autor potrafi budować ciekawy klimat. Wyjścia na powierzchnię są niebezpieczne, opis mutantów jest szczegółowy - plus za coś nowego (wiedźmuchy i stygmaty). Bohaterowie są autentyczni – można się wręcz z nimi zaprzyjaźnić, podczas ich dialogów można się uśmiechnąć (i to nie raz). Cała powieść jest raczej jedną z najkrótszych jakie czytałam (prawie 300 stron). Nie jest to wada, wręcz przeciwnie. Rozdziały są krótkie, klimatyczne i nie wieją nudą. Zakończenie nie jest otwarte i to moim zdaniem dodatkowy plus. Z tyłu na okładce tradycyjnie dostajemy mapkę. Wędrowca zaliczam do jednych z lepszych historii w kolekcji UM2033. Serdecznie polecam.

Moja ocena: 5/5

**********
Dodatkowo do „Wędrowca” dołączono darmowy egzemplarz opowiadania D. Glukhovsky’ego „Koniec drogi”. Opowiada on historię Wańki – chłopca, który ucieka z domu od surowego ojca w stronę tytułowej Drogi. Miejsca, do którego nie zapuszcza się nikt, niezbadanego i niedostępnego. 

W czasie wędrówki, chłopak mierzy się ze swoimi słabościami, a podróż nie jest spacerem po parku. Po drodze spotyka Sierafima Antonowicza – starszego człowieka, który ratuje mu życie. Decydują się wspólnie dotrzeć do celu. Opowiadanie zaskakuje akcją, napięciem oraz gorzkim zakończeniem. „Koniec drogi” to odskocznia od typowych klimatów Metra. Warto się z nim zapoznać.

Moja ocena: 4/5
Do opowiadania dodano jeszcze 3 pierwsze rozdziały „Tekstu” – nowej powieści autora trylogii Metra.  

Za egzemplarze do recenzji dziękuję wydawnictwu Insignis
Opinia opublikowana również na portalu lubimyczytać.pl KLIK, na empik.com TUTAJ, oraz na gandalf.com KLIK.

12 cze 2016

"Star Wars. Przebudzenie Mocy. Historia Rey"- Elizabeth Schaefer

Tytuł: "Star Wars. Przebudzenie Mocy. Historia Rey".
Autor: Elizabeth Schaefer
Liczba stron: 140
Data premiery: 16-05-2016
Wydawnictwo: Egmont

Obok „Przebudzenia Mocy” Michaela Kogge’a znalazła się druga pozycja na podstawie scenariusza filmu „Star Wars – Przebudzenie Mocy, Historia Rey” autorstwa Elizabeth Schraenker. Książka ta nie wprowadza nic nowego do fabuły. Nie różni się niczym od filmu (może poza sceną, w której Rey uczy się latać na symulatorze lotu, który sama zbudowała). Książka streszcza nam Gwiezdne wojny z perspektywy Rey. 

Nie ma tu więc scen ataku szturmowców i Najwyższego Porządku na wioskę na planecie Jakku. Nie ma Kylo Rena ani Snoke’a. Oczywiście tego pierwszego w końcu spotyka, ale to już pod koniec naszej lektury. Wcześniej jeszcze poznajemy Finna, Hana Solo i Chewiego, a jeszcze wcześniej BB-8. Tak, to wszystko już znamy. Po co po raz kolejny to opisywać? Równie dobrze można napisać „Historię Finna”, „Historię Kylo Rena” itd., i z perspektywy każdego bohatera opowiedzieć film. Rey jest postacią pozytywną, ale samotną. Jak wiemy jej rodzice zostawili ją, "dla jej dobra" na Jakku, więc musiała sobie radzić sama. To ją w jakimś sensie zahartowało. Aktorka odgrywająca jej rolę moim zdaniem wypadła bardzo dobrze i jestem ciekawa, jak dalej potoczą się jej losy.
Znajduje się tutaj kilkanaście rozdziałów, każdy jest poprzedzony kolorowym kadrem z filmu. Pozycja ta liczy trochę ponad 100 stron(!), jest napisana dużym drukiem (przeznaczona raczej dla młodszych fanów). Czyta się ją jednym tchem. Nie znajduje się w niej nic nowego, nie ma smaczków w postaci nowych scen, których nie widzieliśmy w filmie (a na to bardzo liczyłam). Nawet dialogi są niemalże identyczne! Przednia okładka przedstawia Naszą zbieraczkę złomu, która trzyma miecz świetlny. Jak wiemy bohaterka użyje go podczas końcowej walki… 

„Force Awakens” Kogge’a była książką skierowaną raczej dla fanów serii jak i całego sci-fi. Po przeczytaniu jej, sięganie po „Historię Rey” jest raczej bezcelowe. Nie dowiemy się z niej nic, czego nie byłoby w poprzedniej powieści. Jednak fani mogą być zadowoleni z pomysłu autorki. Jeśli tak, to na pewno sięgną po tę książkę. Moja recenzja jest krótka, bo co można pisać o hm, skopiowanej lekturze? Polecam ją głównie fanom. 
Moja ocena: 3/5.
Plusy:
- ciekawy pomysł autorki,
- kolorowe ilustracje jako bonus,
- ładna okładka.
Minusy:
- za krótka,
- brak nowych, dodatkowych scen,
- to już było!!!

Dziękuję wydawnictwu Egmont za egzemplarz do recenzji
Opinia opublikowana również na portalu lubimyczytać.pl KLIK

6 cze 2016

"Star Wars. Przebudzenie Mocy" - Michael Kogge

Tytuł: "Star Wars. Przebudzenie Mocy".
Autor: Michael Kogge
Liczba stron: 192
Wydawnictwo: Egmont
Data premiery: 16-05-2016

Chyba tylko kwestią czasu było ukazanie się na polskim rynku książki na podstawie scenariusza najnowszej części Gwiezdnych Wojen pt. „Przebudzenie Mocy”. Film miał u Nas premierę w grudniu zeszłego roku i okazał się absolutnym, bezkonkurencyjnym hitem, który zgarnął ponad 2 mln dolarów! Sklepowe półki do dziś uginają się od gadżetów (książek, komiksów , gier, breloczków, kubków itd.) związanych ze Star Warsami. Książka jest autorstwa Michaela Kogge’a. Logicznym było, że pozycja ta doczeka się polskiego przekładu. Liczy ona niecałe 200 stron. Jest wypełniona dużym drukiem. W środku jako bonus znajduje się także 8 stron dodatkowych ilustracji. Są to kadry z filmu (na szczęście w kolorze). Z tyłu na okładce mamy krótki opis. Opis ten obiecywał Nam, że książka zawiera dodatkowe sceny, których w filmie próżno szukać, lecz było ich tak mało, że można by je wymienić na palcach jednej ręki… Przednia okładka jest po prostu taką samą jak filmy plakat. Tutaj nic się nie zmieniło i bardzo dobrze, że tak zostało. 

Jeśli chodzi o samą fabułę jest to praktycznie kopia filmu. Chyba nikt nie spodziewał się, że będzie inaczej. Zaczynamy więc od ataku Najwyższego Porządku na wioskę na planecie Jakku. Poznajemy też pierwszych znaczących bohaterów jak: wspaniałego pilota Ruchu Oporu, Poe Damerona, jego wiernego towarzysza, droida BB-8, a także głównego antagonistę, jednego z najbardziej zaufanych ludzi Najwyższego Porządku – Kylo Rena, który przeszedł na Ciemną Stronę Mocy. Poznajemy również szturmowca o „imieniu” FN-2187, który znany jest Nam jako Finn, i który będzie miał wielkie znaczenie na wpływ fabuły.
Jak się okazuje wszyscy chcą odszukać dawnego rycerza zakonu Jedi Luke’a Skywalkera, tego samego, który unicestwił samego Dartha Vadera. Jego odnalezienie będzie miało znaczący wpływ na dalszy przebieg wydarzeń dla obu stron. Aby tego dokonać trzeba zdobyć mapę, którą przechowywał wspomniany przeze mnie wcześniej droid BB-8. Oczywiście nic nie idzie jak należy i każda strona zostaje z niczym. I tutaj na plan wchodzi Rey… Kim jest Rey? Jak wiemy jest ona 19-letnią dziewczyną, która żyje samotnie na Jakku. Utrzymuje się ze zbierania złomu, który wymienia na racje żywnościowe u chciwego handlarza. 
Dziewczyna ma ukrytą wielką Moc, o której jeszcze nie wie, a której użyje w odpowiednim momencie… Spotyka ona droida przypadkowo nie wiedząc jak ważne dane przechowuje. Jej losy przetną się ze wspomnianym wcześniej Finnem, Hanem Solo oraz Chewbaccą, którzy w wielkim stopniu przyczynią się do wypełnienia powierzonej jej misji. Powieść podobnie jak film ocieka dobrą akcją, ciągle coś się dzieje. Osoby, które w kinie bądź w domowym zaciszu widziały „Przebudzenie Mocy” raczej nie dowiedzą się nic nowego. Jednak w ramach przypomnienia nie zaszkodzi zajrzeć do tej lektury. Więcej frajdy będą miały osoby, które nie widziały filmu. Po zapoznaniu się z nią zapewniam, że sięgniecie po film. Książkę można przeczytać w jeden wieczór, jest prosta w przekazie, do tego wciąga. Dla fanów Star Warsów polecam!

Moja ocena: 4,5/5
Plusy:
- dynamiczna, szybka akcja,
- prosta, przyjemna w  odbiorze,
- kilka dodatkowych scen…

Minusy:
- …których jest bardzo mało,
- trochę za droga

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Egmont
Opinia opublikowana również na portalu lubimyczytać.pl TUTAJ

4 cze 2015

"FUTU.RE." - Dmitry Glukhovsky

Tytuł: "Futu.re"
Autor: Dmitry Glukhovsky
Wydawnictwo: Insignis
Liczba stron: 640
Premiera: 04.03.2015

Mam zaszczyt przedstawić najnowszą powieść autora Metra 2033 pt. „FUTU.RE”. Dmitry Glukhovsky, który jest dziennikarzem biegle władającym paroma językami napisał powieść dojrzałą, znacznie poważniejszą od Metra 2033. Książka okraszona jest przemocą, przekleństwami oraz wzmiankami erotycznymi. Na okładce widnieje napis +18 i nie ma w tym cienia przesady. Zresztą przekonacie się sami na własne oczy, gdy będziecie sięgali po tę pozycję. FUTU.RE podobnie jak Metro zahacza o fantastykę oraz odrobinę sci-fi. Poznajemy metody postępowania oraz sposób życia ludzi rodem z filmów sci-fi (zażywanie pigułek szczęścia, życie w supernowoczesnych warunkach – oczywiście dla wybrańców, nie każdego stać na ten luksus, jak zawsze mamy podział na lepszych i gorszych). A o co w tej książce chodzi? Otóż eksperymenty i badania naukowe pozwoliły uzyskać ludziom zawsze niedostępną, ale pożądaną nieśmiertelność. Zapewnia ona szczęście, młodość oraz radość z życia. Przedstawione postacie nie znają bólu, cierpienia ani śmierci. Ludzie żyją sobie niczym jak w raju, jednak ktoś musi stać na czele porządku tej idylli. 


Tego porządku pilnuje główny bohater wraz ze swoimi kompanami. Musi przestrzegać ciągle zagrażającego przeludnienia, uważać na groźnych ludzi, którzy zachowują się czasem gorzej niż dzikie zwierzęta. Zadanie to nie jest łatwe i wiąże się z wieloma trudnymi decyzjami, których trzeba się podjąć (nasz bohater wiele razy usłyszy, że jest mordercą, bydlakiem itp.) Cała powieść okraszona jest zaskakującymi zwrotami akcji, trzymającą w napięciu fabułą. Nie w sposób się nudzić czytając ją. Niektórzy mogą być zaskoczeni, gdyż czytając ją ciężko poznać styl i pióro Rosjanina (choć to może tylko moje odczucie). Jednak dla fanów fantastyki jest to pozycja jak najbardziej godna polecenia.


Moja ocena: 4/5

Za możliwość przeczytania i egzemplarz recenzyjny dziękuje wydawnictwu Insignis
Opinia opublikowana również na portalu lubimyczytac.pl
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/203962/futu-re/opinia/25128419#opinia25128419

2 mar 2013

CRYSIS. Eskalacja - Gavin Smith

Tytuł: "CRYSIS - Eskalacja."
Autor: Gavin Smith
Liczba stron: 304
Wydawnictwo: Insignis
Data premiery: 2013-02-20

Na podstawie bestsellerowej gry firmy Crytek CRYSIS.

CRYSIS to rewelacyjny FPS z gatunku science-fiction. Gra doczekała się trylogii. Na jej podstawie wydana jest właśnie ta książka, a w przyszłości planowane jest też nagranie filmu. CRYSIS to wielka forma rozrywki dla fanów fantastyki i gier akcji. 

"Teraz do ruin Nowego Jorku powraca śmierć. Miasto, osłonięte olbrzymią Kopułą Wolności i kontrolowane przez skorumpowaną megakorporację CELL, zaczyna przypominać pobojowisko. Żołnierze CELL, bojownicy ruchu oporu i śmiercionośne Cepidy walczą na ulicach niegdysiejszej metropolii, która skrywa tajemnicę zdolną zniszczyć cały świat."

Akcja gry jest pomostem pomiędzy CRYSISEM 2 i 3. Ukazane są tu losy bohaterów znanych z gry: Psycho "Sykes'a", Alcatraza, Lockharta, Proroka, Barclaya oraz Chino, którzy zmagają się z olbrzymią technologią Cepidów, korporacją C.E.L.L, a także wirusem "manhattańskim". Każdy walczy o przeżycie. 

Książka ta jest podzielona na 9 rozdziałów z czego każdy rozdział opisuje losy innych bohaterów znanych z gry:

Szansa [część 1]
Sekta
Schizma 
Archeologia
Daimyo
Refuse/Resist
Koza
Obcy Kraj
Szansa [część 2]

Zamieszczam tu fragmenty książki czytane przez Krzysztofa Banaszyka:






Książka cały czas trzyma w napięciu, ukazuje walkę z Obcymi z zastosowaniem nanoskafandra. Tylko potężna technologia może pokonać Cepidy. Jest to gratka dla fanów fantastyki i gier serii CRYSIS. 
Co najlepsze wcale nie trzeba znać gry, ponieważ książka ma bardzo dobrze skonstruowaną fabułę!
Książka Crysis: Eskalacja została pomyślana jako zbiór odrębnych, na pozór niezależnych opowiadań, rozproszonych tak w czasie, jak i w przestrzeni.
Książka ta, to pełnokrwista powieść SF dla wszystkich fanów dobrej fantastyki. Ciężka, przygnębiająca, mocna, niepokojąca i niezwykle oddziałująca na wyobraźnię. Wszystko to stawia tę książkę na jak największy plus.

Wróg już tam jest. Nadszedł czas. Przygotujcie się.

Moja ocena: 5/5
Opinia opublikowana również na portalu lubimyczytac.pl


Za możliwość przeczytania dziękuje

24 lis 2012

Saga księżycowa. Cinder - Marissa Meyer

Tytuł : "Saga księżycowa. Cinder"
Autor : Marissa Meyer
Liczba stron : 360
Wydawnictwo : Egmont


Saga przyszłości ma swój początek dawno, dawno temu..

Cinder to dziewczyna cyborg o niejasnej przeszłości. Mieszka wraz z przybraną matką oraz dwiema siostrami w Nowym Pekinie, zdziesiątkowanym przez tajemniczy wirus na którego brak lekarstwa. Jako, że Cinder jest robotem należy do tej "gorszej" rzeszy społeczeństwa. Na co dzień dziewczyna zajmuje się naprawą androidów i innych rzeczy. Krótko mówiąc jest mechanikiem. Przypadkowo w swojej pracy, los styka ją z księciem Kai'em o którym marzą miliony dziewczyn w jej państwie. Niestety, szybko okazuje się, że życie to nie bajka i kiedy siostra Cinder zapada na groźną chorobę, ona jako pierwsza pada oskarżoną przez swoją macochę. Dochodzi jeszcze kwestia balu na który została osobiście zaproszona przez księcia.. Jednak Cinder ciągle drąży temat swojej niepewnej przeszłości. Kim była zanim trafiła pod dach swojej podłej macochy ? 
I dlaczego jest odporna na śmiertelny wirus, który dziesiątkuje ludzi ? Prawda okazuje się zupełnie niespodziewana.. 

Czy książę Kai dostrzeże w niej kogoś więcej niż tylko cyborga i wybaczy jej kłamstwa ?
Kim tak naprawdę była Cinder w przeszłości ?
I jaki udział w tym wszystkim będzie miała królowa Levanna ?

Nie chcąc Wam psuć wrażeń wynikających z czytania książki - nic więcej nie zdradzę. :)

"Cinder" to książka , którą trudno porównywać do jakiejkolwiek innej. To przyszłościowy obraz bajki o Kopciuszku, tym razem zamienionym w robota.. Autorka połączyła futurystyczny obraz baśni wraz z nutką science-fiction oraz fantastyką, dając nam zupełnie odmienną książkę, jaką można spotkać na rynku wydawniczym. Treść przyciąga czytelnika, tym bardziej, że zakończenie pozostawia nam niedosyt i chęć poznania dalszego rozwoju wydarzeń. Meyer (nie mylić z Meyer !:) zapowiedziała, że dokończy Serię Księżycową i napisze kolejne części, które będą adekwatne do bajek o Królewnie Śnieżce, Czerwonym Kapturku oraz Roszpunce. Brzmi fantastycznie, zwłaszcza, że mnie powyższa książka bardzo mile zaskoczyła :) Na co dzień Marissa mieszka z mężem i trzema kotami w miasteczku Tacoma w stanie Waszyngton. Jest fanką dziwaczności. Baśnie uwielbia od dzieciństwa. "Saga księżycowa" to jej debiut, ale jak mówi, ma niezłą kolekcję powieści niedokończonych. Ze swojej strony - jak najbardziej Wam tę książkę polecam. !

Moja ocena : 5/5
Opinia opublikowana również na portalu lubimyczytac.pl
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/138890/saga-ksiezycowa/opinia/8293463#opinia8293463

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuje Wydawnictwu Egmont

28 lip 2012

Igrzyska śmierci - Suzanne Collins.

Tytuł : Igrzyska śmierci ( The Hunger Games )
Autor : Suzanne Collins
Wydawnictwo : Media Rodzina
Liczba stron : 350

Panem to państwo powstałe na ruinach dawnej Ameryki Północnej. Stolicą jest obecnie Kapitol, który otacza dwanaście podległych sobie dystryktów. Co roku, aby mieszkańcy nie zapomnieli kto ma władzę - organizowane są Głodowe Igrzyska. Każdy dystrykt musi dostarczyć dwóch trybutów : chłopca i dziewczynę, w wieku od 12-tu do 18-tu lat. Wylosowani zawodnicy będą walczyć na śmierć i życie w transmitowanym na żywo show. W ten sposób poznajemy właśnie szesnastoletnią, Katniss Everdeen - główną bohaterkę i narratorkę powieści. Katniss, pochodząca z biednego Dystryktu, dobrowolnie zgłasza się na uczestnika igrzysk w zamian za swoją młodszą siostrę. Wie, że wszystko zależy od tego czy poradzi sobie na arenie, czy też umrze, ku uciesze Kapitolu i widzów.. Nie obędzie się też bez wątku miłosnego, bowiem drugą osobą z jej Dystryktu, będącą zarówno jej partnerem jak i przeciwnikiem okazuje się chłopak, który pomógł jej wiele lat temu - Peeta Mellark. Gdy szkolenie sprawdzające umiejętności trybutów dobiega końca, wkraczają oni na arenę, gdzie rozpoczyna się mordercza walka, z której tylko jedna osoba wyjdzie żywa.. Kto ? Z pewnością wiecie, ale z całego serca zachęcam Was do powyższej lektury, choćby i po to, aby poczuć emocje i wydarzenia, które się rozegrają. 


" Igrzyska śmierci " przez pewien czas królowały dosłownie wszędzie : w Internecie, w gazetach, na forach, szyldach autobusów. Zastanawiałam się : " Cóż to za fantastyczna książka, która zachwyciła masę osób ? " Postanowiłam się sama o tym przekonać. Gdy tylko zamówiona książka do mnie dotarła 
( brak w księgarni, brak w bibliotece i pewnie jeszcze długo tak będzie ), zaczęłam ją czytać. Z początku przeczytałam pierwsze 10 stron i odłożyłam na półkę. Ewidentnie o niej zapomniałam. Po dwóch dniach znów do niej wróciłam i tym razem przeczytałam całość. 


Akcja stopniowo się rozkręca, a najbardziej wciągają wydarzenia na arenie. Wyszło na to, że całą noc przedstawiały mi się sceny z niej przed oczami. Choć nie gustuję w tego typu książkach, Igrzyska.. mnie wciągnęły. Przez jakiś czas czułam tylko lekką irytację w stosunku do głównej bohaterki za jej " sztywność ", ale w końcu szczerze ją polubiłam. Nie warto szukać tu podobieństwa do żadnej innej książki. Ta jest unikatowa, inna, napisana z dużym pomysłem. Widać, że autorka ma dużą fantazję. Miejmy nadzieję, że "taka przyszłość" nas nie czeka..


Obecnie, z niecierpliwością czekam na wydanie Igrzysk.. na DVD, gdyż 'przegapiłam' czas, kiedy były one wyświetlane w kinach. Mam nadzieję, że i tym razem się nie zawiodę. :)
Jak oceniacie film ? Lepszy, gorszy od książki ? Czy może dorównuje jej poziomem ?
Mam też w planach przeczytanie dalszych części : " W pierścieniu ognia " oraz " Kosogłosu ". 
Jestem ciekawa jak się rozwinie dalej akcja. 

Ocena : 10/10. 

Pozdrawiam.