Tytuł : Wilkołak ( Wolfman )
Autor : Jonathan Maberry
Liczba stron : 288
Wydawnictwo : Amber
Szczęśliwe dzieciństwo Lawrenca Talbota skończyło się wiele lat temu, kiedy jako dziecko był świadkiem samobójstwa własnej matki. Szok wywołany tym zdarzeniem oraz wielka niechęć i żal do ojca, oddaliły Lawrenca od domu i młodszego brata. Obecnie Lawrence jest znanym aktorem teatralnym, podróżującym po całym świecie ze swoją trupą. Grając kolejną wielką rolę, tym razem w rodzinnej Anglii, Talbot dostaje telegram od narzeczonej swojego brata, który zmienia całe jego dotychczasowe życie.. Udając się do domu dzieciństwa w Blackomoor, Lawrence odkrywa szokującą prawdę o śmierci Bena. Przysięga narzeczonej zmarłego, że rozwikła zagadkę jego śmierci. Nie wydaje się to łatwe, zważywszy na to w jaki sposób został zabity Ben.. Miejscowi ludzie wierzą w atak szaleńca, który grasuje po wrzosowiskach, wykluczając jakiekolwiek zwierzęta. Wyruszając o pełni księżyca do obozu Cyganów, śladem tajemniczego medalionu Bena, Lawrence staje oko w oko z bestią. Przeżywszy atak, nosi jej znamię, po czym zostaje wyklęty i osadzony w tym samym szpitalu psychiatrycznym, gdzie przebywał jako dziecko po śmierci matki. Jego jedynym oparciem pozostaje Gwen, narzeczona zmarłego brata, która pragnąc go ocalić, darzy go przy tym zakazanym uczuciem.. Lawrence odkrywa też okrutną prawdę o swoim ojcu. Najbardziej niepokoi go jednak fakt, że Bogini Łowów znów go wzywa..
"Wilkołak" mile mnie zaskoczył. Co prawda najpierw obejrzałam film z Emily Blunt i Beniciem del Toro w rolach głównych, nie wiedząc że istnieje taka książka, a dopiero później ją przeczytałam. Trochę popsuło to efekt zaskoczenia, bo wiedziałam jak się ona skończy. Rzadko też bywa tak, że film jest lepszy od książki, a tu niespodzianka ! Polecam przeczytać, a jeszcze bardziej obejrzeć. Jeśli macie dość nudnych wampirów, tematyka o wilkołakach ( ah, ta cudowna charakteryzacja ! ), może Wam przypaść do gustu.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą horror. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą horror. Pokaż wszystkie posty
15 maj 2012
31 mar 2012
" Kto jest najbardziej przerażającym facetem w Ameryce ? "
Niewątpliwie jest nim Jack Ketchum. Oczywiście zaraz po Stephenie Kingu. Właśnie odłożyłam na półkę książkę Dziewczyna z sąsiedztwa i zaczynam się zastanawiać, czy będę mogła zasnąć po takiej lekturze..
Akcja rozpoczyna się spotkaniem dwójki głównych bohaterów : Davida z Meg. Dziewczyna opowiada chłopcu o tym jak po śmierci swoich rodziców, zostaje zmuszona zamieszkać w domu swojej ciotki Ruth wraz z siostrą. Niestety mieszkanie tam szybko przeradza się w piekło. Dziewczynki są zdane na łaskę i kaprysy nie tylko ich ciotki, ale także dzieci z sąsiedztwa. Bite, zastraszane i na wszelki sposób upokarzane nie widzą wyjścia z tej sytuacji. Czy jeden z chłopców będzie w stanie coś zrobić, aby przerwać to pasmo cierpień ?
Naczytałam się dużo opinii o tej książce : że straszna i tak dalej. Ale oczywiście korciło mnie samej się o tym przekonać. Czy jest straszna ? Jest. Czy warto ją czytać, jeśli ktoś ma słabe nerwy ? Nie.
Uważam też, że do takiej lektury trzeba dorosnąć. Zastanowić się co my byśmy zrobili będąc świadkami takich wydarzeń. Napewno nie należy milczeć! Czy to w przypadku przemocy w rodzinie czy też w innej sytuacji, wymagającej działania.
Wydawnictwo : Papierowy Księżyc
Liczba stron : 308
Ocena : Zbyt trudna tematyka do wystawiania ocen.
Pozdrawiam zaglądających,
wiedźminka.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


