Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kulinaria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kulinaria. Pokaż wszystkie posty

25 lis 2017

"Polska. Nasza kuchnia w nowej odsłonie" - Zuza Zak

Tytuł: "Polska. Nasza kuchnia w nowej odsłonie" 
Autor: Zuza Zak
Liczba stron: 256
Wydawnictwo: Egmont

Autorka książki wyjechała do Wielkiej Brytanii, jednak nie zapomniała smaków dzieciństwa, które kojarzą jej się z kochanymi babciami, mamą, krajem - i oto mamy tę książkę. Dzieli się ona na kilka rozdziałów: począwszy od śniadań, (które powinny być najważniejszym posiłkiem w naszym dniu), po obiady, zakąski, desery, a nawet drinki! Całość jest okraszona apetycznymi zdjęciami, że człowiek zastanawia się: "kurczę, jest tyle pysznych dań, szybkich, prostych, a ja jem takie byle co na obiad, kolację...".

To kto się skusi na pyszne masło z buraka, lub pulchny omlet? Na obiad proponuje pierogi ze szpinakiem i kaszą (dla tych bardziej wytrawnych smakoszów), albo bigos z dziczyzną? Zapewniam Was, że w książce znajdziecie dania klasyczne jak chrupiący kotlet schabowy, domowy pasztet, placki ziemniaczane z kurkami, zrazy, kopytka ze skwarkami, ale i też dania nowocześnie zmodyfikowane jak np. sałatka jarzynowa z krabem, jaglane falafele, czy śledzie z cynamonem.
źródło: egmont.pl
źródło: egmont.pl

Uważam, że nudno i niezdrowo jeść ciągle te same paczkowane wędliny, sztuczne pączki, ciastka z paczki - jeśli przy odrobinie chęci, finezji i miłości - możemy zrobić coś fajnego sami. Polska kuchnia to nie "tylko" ziemniaczki, mizeria i schabowy, lecz także multum smaków, regionalnych dań, które warto poznać. I co najważniejsze: nie trzeba jechać 300 km, by się nimi uraczyć. Przy pomocy tej książki, zrobimy je sami. Czy nie leci Wam ślinka na takie rzeczy jak: domowe pączki z konfiturą z róży? Albo gzik z pieczonym ziemniakiem? Domowy chleb z chrupiącą skórką? Aromatyczne ogórki kiszone? Sama bardzo lubię gotować, oglądać programy kulinarne, czytać książki kucharskie, piec ciasta, robić przetwory, swoją drogą - staje się to ostatnio bardzo modne😃


Książka jest pięknie wydana (grube kartki, kolorowe zdjęcia dań, twarda oprawa). Będzie ona doskonałym prezentem dla bliskiej osoby (którą możecie zarazić pasją do gotowania). Osoby z zagranicy również byłyby pod wrażeniem, bo może przypomniała by im ona - o dawnych smakach, o tradycji, o pysznej kuchni, o daniach mamy, babci... Fajnie, że mamy taki tytuł na rynku, ponieważ nie wiem jak Wy - ale ja czuję "przesyt" tymi wszystkimi super poradnikami o tytułach: "sałata na 100 sposobów", "hummus na 4 pory roku", "rukola, soczewica na okrągło". Nawet jeśli lubicie hummus, to możecie tak zmodyfikować polską kuchnię, że każdy znajdzie coś dobrego dla siebie. Bo chyba się zgodzicie, że polska kuchnia jest jedną z najsmaczniejszych? 😉 

Moja ocena: 5/5

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Egmont
Opinia opublikowana również na portalu lubimyczytać.pl TUTAJ, oraz na egmont.pl KLIK!

19 paź 2016

"Foodie w wielkim mieście" - Jessica Tom

Tytuł: "Foodie w wielkim mieście"
Autor: Jessica Tom
Liczba stron: 382
Wydawnictwo: Harper Collins Publishers

Dziś aż "roi się" od programów w którym gotują nie tylko gwiazdy ekranu, ale także dzieci, ludzie którzy pasjonują się kulinariami... U nas króluje "Hell's kitchen", czy "Kuchenne rewolucje" i powiem Wam, że bardzo lubię takie programy. To lepsza rozrywka od talk show'ów, a można się często dowiedzieć czegoś ciekawego. ☺

"Foodie w wielkim mieście" opowiada o perypetiach z jakimi się zmaga - główna bohaterka: Tia Monroe. Od zawsze miała ona marzenie, by dostać staż u znanej autorki książek kucharskich. Niestety przewrotny los chciał inaczej... a Tia dostaje bardzo lukratywną propozycję od legendarnego krytyka restauracyjnego - Michaela Saltza.

Tia "musi tylko" pisać za niego recenzje, a on w zamian za to zapewni jej drogie ubrania, jedzenie w najlepszych restauracjach i może drogę do dalszej kariery? Bo "foodie" to osoba wielbiąca jedzenie... zrobi dla niego wiele...

Tylko czy Tię usatysfakcjonuje udzielanie się w ukryciu? Czy kłamstwa są warte dążenia do sławy i kariery? I jak się skończy ta historia?

Bardzo podobała mi się książka, poza małymi niedociągnięciami - bo jednak lekko przypomina mi się np. "Diabeł ubiera się u Prady". Lecz ogólnie całość jest na mocny plus i sądzę, że zainteresowani nie tylko pichceniem smacznych dań - mogą sięgnąć po ten tytuł. Polecam ją do filiżanki kawy i ciastka - długie, nudne czasem wieczory.

Moja ocena: 4/5.
Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Harper Collins Publishers
Opinia opublikowana również na portalu lubimyczytać.pl TU, na EMPIK.COM KLIK, i na merlin.pl KLIK.

21 lis 2015

"Krój, gotuj, wow" - Srebrna łyżka wydanie zbiorowe.

Tytuł: "Krój, gotuj, wow".
Tłumaczenie: Maria Brzozowska
Liczba stron: 104
Wydawnictwo: Insignis
Data premiery: 23.09.2015

Na gotowanie nie mam sporo czasu, ale jak to się mówi - schabowego zrobię i jajecznicy nie przypalę ;)
Muszę przyznać, że gdy sama zaczęłam eksperymentować z przyrządzaniem jedzenia - to aż się wzdrygam na to, bym mogła zastąpić je jakimiś chemicznymi zupkami chińskimi, brrr... To "swoje" jest po prostu zdrowsze, smaczniejsze. Lepsze. Oczywiście, że dania w restauracji też mają swój urok, ale niektórzy lubią po pracy się odstresować i przyrządzić coś pysznego.

Kiedy dostałam propozycję, by poddać recenzji książkę kucharską w formie - uwaga: komiksu, pomyślałam sobie: "czemu nie?".
U mnie w domu wklejanie ciekawych pomysłów do jakiś przepiśników, zbieranie książeczek kucharskich czy pieczenie ciast - było i jest czymś normalnym i lubianym. A nic tak chyba nie zachwyca podniebienia, jak dobrze i smacznie przyrządzone danie.☺

Powyższa książka kucharska składa się ze wstępu, z którego dowiemy się jakie akcesoria oraz techniki stosować w kuchni oraz jak dobrać odpowiednie składniki. Później mamy aż 50 oryginalnych przepisów, zarówno klasycznych, pochodzących z istnej biblii kuchni włoskiej Srebrna łyżka (Il cucchiaio d'argento). Na końcu zobaczymy też co znaczą takie hasła jak np. blanszowanie etc.

Książka podzielona jest na rozdziały np. przystawki, desery - co jest dużym plusem. Jednak najważniejsze i najfajniejsze w tym wszystkim jest to, że forma komiksu ułatwia nam przyrządzenie takiej potrawy jak np. pyszna lasagne czy pizza ♥

Zapomniałabym! Jak sam opis mówi: "Proste przystawki takie jak słodko-kwaśna caponata, klasyczne dania główne, na przykład kurczak cacciatore, i apetyczne desery jak malinowe semifreddo z powodzeniem uda się przygotować każdemu" - mamy w tej książce do czynienia z potrawami kuchni włoskiej. Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam się takimi zajadać, a kiedy zobaczyłam przepis na pizzę - to zaraz ją zrobiłam. Wyszła sto razy lepsza (i zdrowsza!), niż jakaś mrożona...
Sądzę, że taka książka-komiks o gotowaniu będzie fajnym prezentem, a może da inspiracje do przyrządzenia jakiś dań? Pamiętajcie, bo to szczera prawda: "przez żołądek do serca" ;)

Moja ocena: 5/5.

Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję wydawnictwu Insignis.
Opinia opublikowana również na lubimyczytać.pl KLIKNIJ